Z najnowszych danych wynika, że w piątkowych zamachach w Paryżu zginęło około 130 osób, a 300 zostało rannych. Stan ponad 80 osób jest krytyczny. Paryżanie na ogół pozostali w sobotę w domach ze względu na wprowadzony we Francji stan wyjątkowy. Policja aresztowała kilka osób w Brukseli, które mogą mieć związek z zamachami. 

Wrogom Allaha trzeba pluć w twarz

Do ataku przyznało się Państwo Islamskie (IS), które poinformowało o tym w specjalnym video opublikowanym w Internecie. Dżihadyści nawołują w nim do kolejnych krwawych zamachów we Francji. 

Na video widać młodego mężczyznę z brodą. Obok niego stoją mężczyźni, zasłaniający twarze czarnymi maskami.

Reklamy
Reklamy

Dżihadysta z brodą wzywa do walki z niewiernymi, radząc, aby każdy, kto nie może brać udziału w świętej wojnie w Syrii, atakował niewiernych we Francji. 

Dżihadysta nawołuje do atakowania wrogów Allaha nie tylko bronią, czy samochodami, ale też ... pluciem im w twarz. Podpowiada, że walczyć można również zatruwając jedzenie i wodę. 

Biedny azylant? Nie bądźmy naiwni

Zdaniem francuskiej prokuratury ataki przeprowadzili bojownicy zorganizowani w trzech grupach. Zginęło siedmiu z nich. Do Francji przyjechali prawdopodobnie prosto z Syrii lub z Iraku. Według ekspertów mężczyźni byli dobrze wyszkoleni i bezwzględni.

Jeden z nich, jak wynika z paszportu, który znaleziono przy nim, dostał się do Europy w gronie imigrantów, przez Grecję. Był zarejestrowany 3 października na wyspie Lesbos, jako azylant.

Reklamy

Potwierdza się więc teza, że dżihadyści wykorzystują kryzys związany z migracją, aby przedostać się do Europy. 

Zidentyfikowano też drugiego zamachowca. To 29-letni Francuz, którego policja zanotowała już w 2010 roku, jako muzułmańskiego radykała. Trzeci terrorysta chciał zdetonować materiały wybuchowe na stadionie, ale został zatrzymany przy bramie. Miał bilet na mecz towarzyski #Francja-Niemcy. Zamachowiec wysadził się w powietrze, a tuż po nim zrobił to jego towarzysz. W tym zamachu na stadionie zginęła prawdopodobnie tylko jedna osoba.

Aresztowania w Brukseli, pomoc ze świata

Policja przeszukała kilka mieszkań w Brukseli. Aresztowała tam kilka osób. Do akcji doszło dlatego, że w pobliżu sali koncertowej znaleziono samochód na belgijskich numerach. To właśnie w tej sali z rąk terrorystów zginęło prawie 100 osób, uczestników koncertu rockowego. 

Swoją pomoc w szukaniu terrorystów zaoferowała też Hiszpania. Wśród ofiar zamachów jest jeden obywatel tego kraju. Rannych zostało też trzech obywateli Holandii, w tym dwie osoby ciężko.

Reklamy

Premier Holandii w swoim wystąpieniu bez wahania przyznał, że Europa jest w stanie wojny z Państwem Islamskim (IS). “W tym momencie mamy do czynienia ze zbrojnym konfliktem w Syrii i Iraku. ISIS jest naszym nieprzyjacielem, więc jesteśmy w stanie wojny” – powiedział Mark Rutte dodając jednocześnie, że nie jest to wojna z krajem, z wiarą, z Islamem”. 

W atakach ranni zostali także dwaj Amerykanie. Rząd w Waszyngtonie również zaoferował Francji pomoc w identyfikowaniu zwłok ofiar. Swoją solidarność z Francuzami wyraził także premier Wielkie Brytanii.

źródło: france24.com

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez zgody Blasting Sagl zabronione. #Terroryzm #kryzys uchodźczy