Na łamach Blasting News Polska informowaliśmy o problemach Kanclerz Merkel, związanych z kryzysem uchodźczym. Kiedy niemieckie media komentują konserwatywną postawę polskiej młodzieży, w Dreźnie protestują zwolennicy i przeciwnicy polityki Merkel, pośród których dochodzi do radykalizacji postawImigranci przybyli do Niemiec, nie bacząc na nic, wysuwają coraz to bardziej zaskakujące i niepokojące żądania. Należy zaznaczyć, że sytuacja ta trwa już przynajmniej 2-3 lata.

Strajki i głodówki

We wrześniu 2014 r. grupa 40 uchodźców, głównie Pakistańczyków, rozpoczęła strajk głodowy na tarasie widokowym słynnej berlińskiej wieży telewizyjnej przy Aleksanderplatz.

Reklamy
Reklamy

Żądali odroczenia deportacji, prawa do pracy i zlikwidowania zakazu opuszczania miejsca pobytu (Residenzpflicht). Z kolei zajęcie przez imigrantów opuszczonej szkoły w Berlin-Kreuzberg zakończyło się starciami z policją, groźbami samobójczymi (skoki z dachu szkoły), wyremontowaniem budynku i przekształceniem go na miejsce pobytu azylantów. Imigranci, którzy dobrowolnie opuścili budynek szkoły, zostali objęci procedurą rozpatrywania wniosku azylowego.

W Hamburgu, pod koniec września 2015 r., około 600 uchodźców rozpoczęło strajk głodowy przed byłym marketem budowlanym, który przekształcono na tymczasowy ośrodek dla uchodźców. Jak podaje SHZ.de, uchodźcy czują się oszukani. Dziennik cytuje wypowiedź młodego Syryjczyka Awada Arbaakeata: - Miasto nas okłamało. Byliśmy zaszokowani, gdy tutaj dotarliśmy.

Reklamy

- Władze okręgu zostały poinformowane o przybyciu tak dużej liczby ludzi z trzydniowym wyprzedzeniem. W Hamburgu aktualnie brakuje wolnych mieszkań, w których można by zakwaterować uchodźców. Według urzędników, do miasta od początku roku przybyło ok. 35 tysięcy imigrantów. Sytuacja jest bardzo napięta. Policja musiała interweniować już ponad tysiąc razy w miejskich ośrodkach dla uchodźców.

Podobne sygnał dobiegają z innych części Niemiec. W Monachium 30 imigrantów strajkowało przeciw wspólnemu zakwaterowaniu w ośrodku dla uchodźców. W Norymberdze szóstka imigrantów rozpoczęła głodówkę w sprzeciwie wobec odrzucenia ich podania o azyl, złożonego sześć lat temu. Nadal jednak pozostają w Niemczech.

Skargi i pozwy sądowe

W Dortmundzie uchodźcy zakwaterowani w byłym ośrodku sportowym Brügmann, złożyli skargę na panujące tam warunki – niewygodne łóżka, niedobre jedzenie i zbyt mała liczba pryszniców. W Osnabrück imigrant z Somalii podał do sądu Agencję do Spraw Migracji i Uchodźców (BAMF) za zbyt długie oczekiwanie na rozpatrzenie azylu.

Reklamy

Sąd nakazał przyśpieszenie procedury bądź wypłatę rekompensaty. BAMF ma obecnie 250 tysięcy wniosków do rozpatrzenia, a liczba ta ciągle rośnie. Z kolei w Walldorf imigranci zażądali od lokalnych władz prywatnych lokali, ponieważ są już zmęczeni mieszkaniem w ośrodku.

Praca uszlachetnia?

Jak podaje "Die Welt", imigranci mieli być szansą na rozwój gospodarczy Niemiec. Prezes Izby Rzemieślniczej Monachium i Górnej Bawarii Lothar Semper stwierdził, że 70% uchodźców z takich krajów jak Syria, Irak i Afganistan, którzy rozpoczęli praktyki zawodowe we wrześniu 2013 roku, nie ukończyło ich. Podobny odsetek ma miejsce na terenie całego kraju. Według Lothara Sempera, wielu młodych imigrantów uważa, że praktyki zawodowe są dla nich uwłaczające. W pozostałych grupach praktykantów, tylko co czwarty nie kończy praktyk zawodowych.

Postawa imigrantów może szokować niejednego Europejczyka. Czy winne są temu media w rodzinnych krajach, które obiecywały im przysłowiowe złote góry, o czym mówił koordynator do spraw uchodźców landu Hesja Hans-Joachim Urlich?

Źródło: Die Welt, Gatestone Institute, YT:Religia Pokoju, YT: Jolanta Walczak,Berliner Morgenpost, SHZ.de, HNA.de

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez zgody Blasting Sagl zabronione. Niniejsza strona internetowa podlega ochronie na mocy prawa szwajcarskiego. #Niemcy #imigracja #kryzys uchodźczy