Wraz z rozwojem kryzysu uchodźców i imigrantów, a także rosnącą potęgą Państwa Islamskiego (#ISIS), w krajach Europy Zachodniej wzrosło znacząco ryzyko zamachów terrorystycznych. Na łamach Blasting News Polska informowaliśmy o zajściach w Paryżu, a także o ryzyku wystąpienia ataku chemicznego lub biologicznego podczas, któregoś z zamachów. Uczucie strachu przed zamachem sterroryzowało również mieszkańców Brukseli, którzy wytoczyli dżihadystom wojnę informacyjną, publikując na portalu Twitter zdjęcia z kotami. W czwartkowe popołudnie (26.11), wydawało się, że i stolica Niemiec, Berlin, stanie się ofiarą aktu terroru.

Podejrzana zawartość niebieskiej furgonetki

Wczesnym czwartkowym popołudniem, policja w Berlinie otrzymała anonimową wiadomość o niebieskiej furgonetce zaparkowanej przy An­dreasberger Straße.

Reklamy
Reklamy

Według informatora w samochodzie znajdować miała się torba z niebezpieczną zawartością, być może bombą. Przybyła na miejsce policja ewakuowała 120 mieszkańców domów przy An­dreasberger Straße i zamknęli ulicę dla ruchu w promieniu 300 m od miejsca, w którym zaparkowała niebieska furgonetka. Do akcji wkroczyli policyjni antyterroryści z  Spezialeinsatzkommando. 

W wyniku ich działań zatrzymano dwóch muzułmanów - Tunezyjczyka i Syryjczyka, których policja od dłuższego czasu podejrzewała o związek milicją terrorystyczną ISIS. W niebieskiej furgonetce nie znaleziono jednak ani materiałów wybuchowych ani broni. Mieszkańcy An­dreasberger Straße wrócili po 20 do domów.

Akcja w meczecie 

W tym samym czasie niemieccy antyterroryści z SEK wkroczyli do znajdującego się w dzielnicy Charlottenburg Islamskiego Centrum Kultury, w którym znajduje się między innymi meczet Seituna

Akcja policji może wydawać się brutalna.

Reklamy

Nie mniej jak donosi Berliner Morgenpost, broń użyta przez zamachowców w paryskim klubie Bataclan, pochodziła z Niemiec. Sprawcy mieli nabyć ją przez Internet od sprzedawcy w Badenii-Wirtembergii. Były to dwa karabiny AK47 'kałasznikow' z Chin i 2 karabiny M70 produkcji jugosławiańskiej. Tak samo jak w poprzednim przypadku, również i w tym przypadku policja i antyterroryści nie znaleźli dowodów obciążających hipotetycznych zamachowców, o czym poinformowała na swoim profilu na Twitterze:

Brak dowodów

Dziś rano wypuszczono obydwu podejrzanych, ze względu na brak dowodów. Podczas przesłuchania,  padła informacja, że możliwe jest, iż są planowane zamachy w Dortmundzie.

źródło: Berliner Morgenpost

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.  #Terroryzm #Niemcy