#Niemcy stanęły w obliczu największego kryzysu migracyjnego od czasu II Wojny Światowej. Zdecydowana większość imigrantów jako ostateczny cel swojej podróży ustanowiło właśnie państwo ze stolicą w Berlinie. Proceder trwa już od kilku miesięcy, a do Niemiec przybyło już kilkaset tysięcy uchodźców, z czego lwia ich część przebywa tam nielegalnie. 

Kanclerz Merkel nie zamierza zamykać granic

Nastroje społeczne w Niemczech są wyjątkowo nieprzyjemne. Znaczna większość mieszkańców jest przeciwna przyjmowaniu kolejnych kwot uchodźców. Na ulicach miast wielokrotnie dochodziło już do protestów przeciwko polityce imigracyjnej Angeli Merkel.

Reklamy
Reklamy

Nawet politycy z partii kanclerz Merkel, CDU z czasem utracili swoją cierpliwość i zażądali zdecydowanych kroków w celu ograniczenia napływu imigrantów. Z kolei bawarska frakcja chadecka, CSU zagroziła wystąpieniem z koalicji. Bez uczestnictwa tej frakcji rząd zostanie w bardzo szybkim czasie rozwiązany, nawet jeśli socjaldemokratyczna partia SPD również jest w koalicji rządzącej. W odpowiedzi na te zarzuty kanclerz Merkel oświadczyła, że zamknięcie granic nie pomoże w rozwiązaniu całego problemu, jednocześnie zapewniając, że cały czas pracuje nad ograniczeniem napływu uchodźców. Podczas poniedziałkowego spotkania partii CDU w Darmstadt Merkel zaproponowała, żeby naród niemiecki bardziej otworzył się na wyzwania geopolityczne, a nie zamykał się na problem imigrantów. W parlamencie niemieckim nastroje przeciw Angeli Merkel są coraz silniejsze.

Reklamy

Problemy Bawarii z uchodźcami

To właśnie przez Bawarię do Niemiec przedostaje się największa ilość imigrantów. W obliczu tego problemu, premier Bawarii Horst Seehofer zagroził, że jeśli Berlin nie podejmie żadnych zdecydowanych kroków, to władze największego niemieckiego landu zaczną działać samodzielnie. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy przez południowa granicę do Niemiec przedostało się prawie 350 tysięcy nielegalnych uchodźców. Seehofer w ostatnim czasie odbył 10-godzinne rozmowy z Angelą Merkel w sprawie rozwiązania całego problemu. Kanclerz zaproponowała pomoc w obsłudze stref tranzytowych dla imigrantów. Jednocześnie Merkel stwierdziła, że odsyłanie imigrantów do ich rodzimych krajów nie pomoże w rozwiązaniu problemu. Wicekanclerz Niemiec, Sigmar Gabriel uważa, że strefy tranzytowe nie będą efektywne. Wszystko wskazuje na to, że kanclerz Merkel szybko nie zmieni swojej postawy. Czy to oznacza, że w najbliższym czasie czeka ją polityczne trzęsienie ziemi?

Źródło: forsal.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Angela Merkel #kryzys uchodźczy