Europa zastanawia się od pewnego czasu, czy obecna fala imigracyjna jest tylko dziełem przypadku? Czy to możliwe, aby niemal jednego dnia setki tysięcy imigrantów postanowiły szturmować nasz kontynent? Czy może jednak ktoś za tym stoi? Z oparów mgły zaczynają wyłaniać się pierwsi animatorzy tej muzułmańskiej inwazji na Europę.

Uszczęśliwianie Europy na siłę

Fundacja miliardera Georga Sorosa, amerykańskiego Żyda węgierskiego pochodzenia, ma nazwę „W2eu”. Jest to skrót oznaczający „Welcome to Europe”. Fundacja ta, jak się okazuje, wyposażyła imigrantów za darmo w książeczki, które są instrukcją podróżowania po naszym kontynencie.

Reklamy
Reklamy

Znajduje się w nich zestaw map i numerów telefonów do zwykłych organizacji pomocowych, takich jak Czerwony Krzyż, ale i do lewackich grup zainteresowanych pomaganiem imigrantom. Dowody w postaci takich książeczek znalazł na wyspie Lesbos reporter SKY News. Koresponduje to z mapą nowego szlaku imigracyjnego prowadzącego przez Polskę, w której posiadanie wszedł niedawno niemiecki dziennikarz „Die Zeit” na wyspie Kos, również należącej do Grecji.

Przewodnik nielegalnego imigranta

Książeczka zaczyna się od skierowanych ku imigrantom zaprosin do Europy, w celu, jak to w niej ujęto: „walki o lepsze życie”. Jak podaje SKY News, wszystko jest tak precyzyjnie zorganizowane, że imigranci w razie potrzeby mogą dzwonić po pomoc i dzięki GPS są namierzani nawet na środku Morza Śródziemnego. Imigranci potrafią skontaktować się z greckimi lub włoskimi jednostkami patrolującymi granice i w razie zagrożenia zatonięciem łodzi są podejmowani z wody.

Reklamy

Hipokryzja zawsze modna

Jakby tego było mało, aktualnie szef organizacji, która współuczestniczy w przerzucaniu na terytorium Europy potężnej fali imigracyjnej, naciska na władze UE, aby wprowadziły podatek na rzecz imigrantów. Soros, jak podaje pismo „Bloomberg”, w wyniku swoich machinacji finansowych, mających na celu uniknięcie płacenia podatków w USA, jest winien amerykańskiemu fiskusowi 6,7 mld dolarów. Nie przeszkadza mu to jednak w żądaniu od władz UE, aby zwiększyć przeciętnemu Europejczykowi obciążenie podatkowe. W tym celu Soros na łamach portalu „Project-syndicate” przedstawił swój sześciopunktowy plan, którego podstawą jest podatek na rzecz imigrantów. Ponadto uważa, iż EU musi przyjmować minimum milion imigrantów rocznie i powinni być rozlokowywani w różnych krajach, wedle odgórnych podziałów określanych w Brukseli.

Niemcy znów problemem dla Europy

Wydawałoby się, że odrealnionych pomysłów podstarzałego miliardera nie powinien nikt brać na poważnie. Tymczasem jak podaje niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”, Niemcy już wywierają naciski na Komisję Europejską, w celu ustanowienia ogólnoeuropejskiego podatku na rzecz integracji uchodźców.

Reklamy

Jak uważa inicjator tego pomysłu z ramienia Berlina, niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble, środki miałyby pochodzić z podwyżki podatku od paliw lub podwyżki VAT-u. Najprawdopodobniej w nadchodzącym czasie Niemcy będą chciały opodatkować całą Europę. Ta bezprecedensowa akcja każe zapytać, kto dał im prawo do forsowania takich pomysłów? Możliwe, że ktoś powinien w końcu zasugerować Niemcom, aby przed objęciem jakiegokolwiek stanowiska poddawali swoich polityków specjalistycznym badaniom lekarskim?

źródło: bankier.pl, tvn24bis.pl, wPolityce.pl #Unia Europejska #imigracja #kryzys uchodźczy