Sąd w Londynie wydał wyrok na Jamesa Richardsona (35 lat) za zamordowanie partnerki, 34-letniej Polki – Natalii Czekaj. Zabójca został skazany na 6 lat pozbawienia wolności. Jak donosi dziennik „The Mirror”, po odbyciu 4 lat wymierzonej kary zabójca Polki ma zostać zwolniony, ponieważ jest… alkoholikiem.

Upojenie alkoholowe okolicznością łagodzącą w brutalnym moderstwie?

W styczniu 2015 roku doszło do brutalnego morderstwa w londyńskiej dzielnicy Harrow. James Richardson z wyjątkowym okrucieństwem zamordował nożem kuchennym swoją partnerkę, Natalię Czekaj, zadając jej ciosy w serce, brzuch i plecy – na ciele ofiary pozostawił ponad 20 ran.

Reklamy
Reklamy

Przyczyną zachowania mężczyzny miała być obawa, że partnerka go opuści. Richardson przyznał się do popełnienia czynu. Zresztą tuż po zabójstwie zadzwonił pod 999 i poinformował, co się wydarzyło. Jednak grupa psychiatrów wydała orzeczenie, że w czasie zadawania śmiertelnych ciosów mężczyzna z powodu upojenia alkoholowego nie był świadom tego, co robi. Prokuratura uznała niepoczytalność za okoliczność łagodzącą. Badanie wykazało, że Richardson w chwili zabójstwa był w stanie skrajnego poziomu upojenia - mial 348 mg alkoholu/100 ml krwi.

Kara za brutalne zabójstwo: 4 lata pozbawienia wolności

Z  tego powodu sędzia John Bevan, ktory wziął także pod uwagę fakt, że oskarżony przyznał się do winy oraz wyraził skruchę, wymierzył mu karę 6 lat pozbawienia wolności, z których tylko 2/3 spędzi on w więzieniu.

Reklamy

Sędzia zobowiązał mężczyznę do skorzystania z profesjonalnej opieki medycznej w leczeniu alkoholizmu.

W trakcie procesu ustalono, że w trwającym 4 lata związku Jamesa Richardsona z Polką już wcześniej miały miejsce akty przemocy domowej.  Cztery miesiące przed tragicznym wydarzeniem mężczyzna zapłacił karę za rozbicie po pijanemu szyby w samochodzie dziewczyny.

Prokurator Timothy Cray powiedział jednak, że nie ma dowodów na to, iż oskarżony pod wpływem alkoholu był brutalny. Tymczasem znajomi twierdzą, że kobieta nosiła się z zamiarem rozstania z Jamesem.

Natalia Czekaj przyjechała z Polski do Wielkiej Brytanii 10 lat wcześniej i pracowała jako barmanka w pubie. Cieszyła się dobrą opinią pracodawcy i była lubiana przez wszystkich znajomych.

Źródło: mirror.co.uk #emigracje #zabójstwo #Wielka Brytania