Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego z końcem 2014 roku za granicą w celach zarobkowych przebywało czasowo ponad 2.320 tys. Polaków. To liczba aż o ponad 5 % większa niż z końcem 2013 roku. Co niepokoi - liczba wyjeżdżających do pracy za granicą wcale nie maleje, a dodatkowo wielu spośród nich już teraz deklaruje, że do kraju wracać nie zamierza.

Po emigracyjnym boomie z lat 2004 - 2007 i chwili zastoju w czasach kryzysu gospodarczego na świecie w latach 2008 - 2010, liczba emigrujących ponownie stale rośnie. Coraz częściej celem emigracji zarobkowej Polaków są Niemcy, choć wyjeżdżających do Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Norwegii również nie brakuje.

Reklamy
Reklamy

Zdecydowana większość Polaków obiera za cel swojej emigracji zarobkowej kraje, należące do struktur UE. Wynika to chociażby ze znacznych ułatwień w swobodnym przepływie obywateli krajów stowarzyszonych i braku niezbędnych pozwoleń na pracę.

Dokąd Polacy wyjeżdżają za pracą?

Emigrujący w poszukiwaniu pracy czy lepszego życia nadal najczęściej wybierają Wielką Brytanię. Coraz większą popularnością cieszą się też Niemcy oraz kraje skandynawskie. Nadal znacząca część obywateli Polski jako cel swoich wyjazdów obiera Niderlandy. Zauważalny natomiast stał się trend malejącej emigracji do krajów, które najmocniej zostały dotknięte kryzysem z lat 2008 - 2010. Zdecydowanie mniej emigrujących wyjeżdża do Hiszpanii, Włoch czy Grecji. To akurat zrozumiałe, stopa bezrobocia w tych krajach znacząco wzrosła w ostatnich latach, do tego Grecja cały czas stoi na skraju bankructwa.

Reklamy

Co ciekawe, nieznacznie zmalała liczba Polaków, przebywających w związku z pracą w Irlandii (spadek o niecałe 2 % w porównaniu do roku 2013). Kraj ten nadal pozostaje jednak jednym z częściej wybieranych kierunków emigracji, przy czym zauważalny stał się pewien trend. Irlandia była jednym z pierwszych krajów, który otworzył na Polaków swoje rynki pracy, skutkiem czego masowa emigracja do tego kraju miała miejsce już po roku 2004. Obecna emigracja do Irlandii to już w mniejszym stopniu emigracja zarobkowa, a w większym emigracja członków rodzin, chcących dołączyć do swoich najbliższych, mieszkających i pracujących w Irlandii od lat. Podobna sytuacja ma miejsce w Szkocji - ten kierunek także w ostatnich latach oznaczał mniejszą liczbę emigrantów zarobkowych, a większą członków ich rodzin.

Zjawisko to niesie za sobą negatywne konsekwencje. To, że po roku 2004 wyjechało za granicę wielu Polaków, można zrozumieć. Skuszeni zupełnie innymi wynagrodzeniami i warunkami pracy, bez dłuższego zastanawiania skorzystali z oferowanych im możliwości i wyjechali.

Reklamy

Wyjechali z myślą o tym, że za kilka lat wrócą. Teraz jednak okazuje się, że spora liczba z nich wracać wcale nie zamierza, a dodatkowo ściągają do siebie całe rodziny, decydując ostatecznie, że kraj emigracji już na zawsze pozostanie centrum ich życiowych interesów.

Wyjazdy za granicę nie tylko dla większych pieniędzy

Niepokojący jest jeszcze jeden aspekt rosnącej skali emigracji. O ile pierwsi emigranci po przystąpieniu Polski do struktur UE wyjeżdżali głównie za pieniędzmi, tak od kilku lat narasta tendencja do wyjazdów osób wykształconych i dobrze sytuowanych. Celem ich wyjazdów nie są pieniądze, tych bowiem już sporo zarobili w kraju. Celem ich wyjazdu jest przede wszystkim spokojne życie, z dala od nadmiernie rozrośniętej biurokracji, opresyjnego systemu podatkowego itp. Celem nierzadko jest również chęć zapewnienia lepszego startu dzieciom, chociażby w postaci wykształcenia w renomowanych angielskich, francuskich czy niemieckich szkołach.

To, że zjawisko emigracji znów rośnie, z pewnością może niepokoić. Tym bardziej, że nie dotyczy już tylko osób o mniejszych kwalifikacjach, ale też i np. dobrze wykształconych i sytuowanych właścicieli firm, którzy przy okazji emigracji przenoszą swoje biznesy za granicę.

Źródło: gazetaprawna.pl, stefczyk.info #Unia Europejska #praca #emigracje