Kilka dni temu (21-22 października) w Madrycie odbył się dwudniowy kongres Europejskiej Partii Ludowej. EPL jest ugrupowaniem w skład którego wchodzą partie chadeckie, ludowe oraz konserwatywno-liberalne z krajów członkowskich Unii Europejskiej – w tym niemiecka CDU, kierowana przez Angelę Merkel oraz węgierski FIDESZ Viktora Orbana. Do Europejskiej Partii Ludowej należą także Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe.

Kwestia imigrantów dzieli europejskich przywódców

Jednym z najważniejszych tematów poruszanych na kongresie był kryzys imigrancki, a wystąpieniami, które najbardziej przykuły uwagę obserwatorów były przemówienia kanclerz Angeli Merkel i premiera Viktora Orbana.

Reklamy
Reklamy

Tych dwoje polityków prezentuje diametralnie różne podejście do problemu uchodźców, co dało się zaobserwować również w Madrycie, zwłaszcza że wystąpienia szefa węgierskiego rządu i niemieckiej kanclerz dzieliła zaledwie godzina.

Orban: Europa jest jednocześnie bogata i słaba

"Europa jest jednocześnie bogata i słaba, a to jest bardzo niebezpieczna mieszanka" – powiedział Viktor Orbán. Premier Węgier jest mocno krytykowany, zwłaszcza przez lewicowo-liberalne media, za swoje nieprzejednane stanowisko w sprawie islamskich imigrantów. Wedle Orbana napływ imigrantów na nasz kontynent stanowi bardzo poważne zagrożenie dla "tożsamości kulturowej Europy".

Mimo ostrej krytyki szef węgierskiego rządu nie zamierza rezygnować z twardego kursu w kwestii imigrantów, czemu dał wyraz również podczas madryckiego kongresu EPL.

Reklamy

"Im brutalniejszy atak, tym bardziej zdecydowana musi być nasza odpowiedź" - powiedział Viktor Orban.

Merkel: Państwa UE muszą podzielić między siebie imigrantów

Na tle silnego i zdecydowanego przywódcy, jakim jest premier Węgier, #Angela Merkel wypadła słabo, tym bardziej, że zamiast konkretów zaproponowała jedynie ładnie brzmiące slogany. "Każdy, kto przybywa do Europy, zasługuje, aby być traktowany jak istota ludzka" – powiedziała szefowa niemieckiego rządu. Ponadto Merkel zaapelowała o większą solidarności wśród Europejczyków, która miałaby się przejawiać w „sprawiedliwym" podziale imigrantów pomiędzy państwa członkowskie UE.

"Musimy zrobić to, co robiliśmy zawsze: dokonywać sprawiedliwego podziału między sobą. Taka zawsze była Europa" – stwierdziła Merkel.

Niemcy obawiają się napływu uchodźców z Afganistanu

Jednocześnie niemiecka kanclerz po raz kolejny podkreśliła, jak ważne jest zwalczenie przyczyn napływu uchodźców. Przy tej okazji Merkel podziękowała Stanom Zjednoczonym za to, że amerykańskie wojska pozostaną w Afganistanie nie, jak pierwotnie planowano, do końca roku 2016, ale dłużej. Merkel dodała, że zapewnienie bezpieczeństwa Afgańczykom jest jednoczenie zwalczaniem przyczyn imigracji.

Ze względu na niestabilną sytuację w regionie niemiecki rząd obawia się, że wkrótce do Europy przyjadą kolejni przybysze z Afganistanu.

źródło: spiegel.de #Islam #imigracja