Za sprawą narastającego kryzysu uchodźczego w ostatnim czasie przez #Niemcy przetoczyła się fala masowych demonstracji oraz protestów przeciwko działaniom prowadzonym przez rodzimy rząd i kanclerz Angelę Merkel.

Jak relacjonują lokalne media, działania aktywistów nie kończą się na samym skandowaniu haseł w czasie pochodów, policja bowiem zdążyła już odnotować ogromny wzrost przestępczości nie tylko w stosunku do samych imigrantów, ale również polityków i działaczy społecznych czynnie wspierających bieżącą politykę proimigracyjną w Niemczech.

Neonaziści w natarciu

Narastające nastroje antyislamskie i rasistowskie na ulicach niemieckich miast w widoczny sposób wpłynęły na siłę i poparcie skrajnych, nacjonalistycznych ugrupowań.

Reklamy
Reklamy

Na znaczeniu zyskuje nie tylko partia Alternatywa dla Niemiec (AfD), która stanowczo opowiada się za ochroną kraju przed falą nielegalnych imigrantów, ale również PEGIDA - islamofobiczna organizacja rozwijająca się prężnie od 2014 roku. Całkiem odrębną kwestię stanowi natomiast gwałtowne polepszenie sytuacji NPD, czyli Narodowodemokratycznej Partii Niemiec, która jawnie odwołuje się do radykalnie lewicowej, nazistowskiej polityki realizowanej przez NSDAP w III Rzeszy. Działania ruchu neonazistowskiego mogą okazać się niepokojące, mając na uwadze tradycje, do których się odwołuje. Warto jednak podkreślić, iż rozpatrywany jest w oddzielnych kategoriach i nie powinien być zestawiany bezpośrednio z poprzednio wymienionymi organizacjami o charakterze nacjonalistycznym i antyislamskim.

W odczuciu niektórych środowisk i grup społecznych, a zwłaszcza tych wyrażających obawę w stosunku do przybyszy spoza Europy, wymienione organizacje wydają się być solidnym gwarantem ochrony przed dalszym kontynuowaniem tej błędnej czy wręcz tragicznej w skutkach polityki rządu.

Reklamy

Biorąc pod uwagę liczne, często bardzo groźne incydenty, które mają miejsce w Niemczech, obawy obywateli znajdują swoje uzasadnienie. Ogromne, niekiedy absurdalne żądania muzułmańskich imigrantów również nie pomagają w rozwiązaniu problemu, co potwierdza chociażby szokująca relacja czeskiej pielęgniarki ze szpitala w Monachium.

"Kup sobie kwas solny, bo inaczej my ci go kupimy"

Mocne wsparcie części niezadowolonego społeczeństwa ośmieliło nacjonalistyczne, radykalne czy wręcz neonazistowskie ruchy do posunięcia się do ekstremum. Wielu polityków oraz działaczy czynnie wspierających politykę proimigracyjną i asymilowanie przyjmowanej ludności w Niemczech otrzymało niepokojące groźby, wedle których zostaną oblani kwasem solnym w ramach kary za działanie przeciwko narodowi. Jednym z przykładów działacza społecznego, który zetknął się z przemocą ze strony skrajnych środowisk, jest chociażby Karen Larisch. Realizuje ona projekt "Villa Kunderbuendnis", który zapewnia miejsce spotkań do społecznej asymilacji.

Reklamy

Za sprawą pogróżek i licznych dewastacji budynku na ten moment kobieta korzysta z osobistej ochrony. Podobny problem dotknął prokuratora, który zajął się sprawą szerzenia mowy nienawiści na demonstracji PEGIDY w Dreźnie - jego również nie ominęła wzmianka o kwasie solnym.

W roku 2014 doszło do prawie 200 ataków na ośrodki dla uchodźców, a od początku 2015 zaobserwowano ich już aż 490. Natomiast liczba przestępstw na tle rasowym we wrześniu osiągnęła swoje apogeum - 1450 incydentów. Reakcje części niemieckiego społeczeństwa mogą nasilać się również pod wpływem doniesień z innych krajów Unii Europejskiej. Istotny przypadek stanowi manifestacja w Danii, na której protestujący domagali się interwencji muzułmańskich wojsk w Europie.

źródło: dw.com, newsweek.pl #Angela Merkel #kryzys uchodźczy