Sondażowe wyniki exit poll i late poll wskazują na definitywnie zwycięstwo PiS. Niemałym zaskoczeniem jest prawdopodobny brak Zjednoczonej Lewicy w Sejmie - o hipotetycznych przyczynach tego stanu już pisaliśmy. Wybory parlamentarne, które odbyły się wczoraj, były uważnie śledzone przez Polaków w kraju i za granicą, ale też przez media większości krajów Europy, o czym także na Blasting News Polska była mowa.

Gorączkowe oczekiwanie

Atmosfera wieczoru wyborczego udzieliła się również korespondentom niemieckich mediów. Na odbiór wyników, a także na relacje polsko - niemieckie negatywnie wpłynął tweet, który zamieścił dziennikarz ARD, Ulrich Adrian.

Reklamy
Reklamy

Stwierdził on: "Gleich werden wir sehen, ob die #Polen wirklich so dumm sind und die Rechten wählen. Sie würden es bitter bereuen", czyli "Zaraz zobaczymy, czy Polacy są tak głupi i wybrali prawicę. Będą tego gorzko żałować".

Na odpowiedź na post dziennikarza nie trzeba było długo czekać. Użytkownicy portalu Twitter - zarówno Polacy, jak i #Niemcy krytycznie skomentowali tweet korespondenta ARD z Warszawy, który w swoim opisie jako ulubiony kraj podaje Polskę...Użytkownik Arnd Schumacher jako jeden z wielu próbował załagodzić sytuację, pisząc: "wie respektlos sprechen Sie von unseren polnischen Nachbarn? Unglaublich! (Jak można mówić tak bez szacunku o naszych polskich sąsiadach.

Reklamy

Nieprawdopodobne!)"

Jeszcze dalej poszła Susanne Hattel, pytając otwarcie ARD: "Ist das auch ihre Meinung auch über die "Polen"? - Czy to również wasza opinia o Polakach?" Jak widać z poniższego, ARD odpowiedziała krótkim nein.

Chłodna analiza

Dzisiejsze czołówki niemieckich gazet są bardziej stonowane. Większość gazet podaje komunikaty za dpa. Stołeczna Berliner Morgenpost, zaznaczyła, że wybór konserwatywnej prawicy, jaką jest PiS, wynika z kosztownych obietnic wyborczych. Gazeta zwraca również uwagę na fakt, że wraz z aktualizacją danych z komisji wyborczych, los większości PiS w sejmie zawisł na włosku. Według dziennika, taki wynik wyborów w Polsce stanowi problem dla unijnej polityki w kwestii uchodźców. W podobnym tonie wypowiada się również publikowany w Dreźnie dziennik Sächsische Zeitung.

Opinie na temat polityki wewnętrznej Polski znaleźć można w dużych dziennikach.

Reklamy

Florian Hassel w komentarzu dla Süddeutsche Zeitung stwierdza, że wspierany przez radykalną część polskiego duchowieństwa eurosceptyczny PiS, wygrywając większością głosów wybory a także mając na stanowisku prezydenta wywodzącego się z partii, rozpocznie odbudowę polskiej sceny politycznej, opartą o opiekuńczo - narodowy model węgierski. Z kolei według Frankfurter Allgemeine Zeitung, wygrana PiS wynika z obietnic socjalnych dla młodych, rodzin, emerytów i rolników. Dziennik wyraża zaniepokojenie, że zmiana władzy w Warszawie może osłabić relacje polsko-niemieckie oraz uniemożliwić wspólne stanowisko Polski i Niemiec w polityce unijnej.

Wyniki wyborów w Polsce mocnej analizie poddał Christoph von Marschall z der Tagesspiegel. Według autora nie można zrozumieć wyboru Polaków z niemieckiej perspektywy. Dziennikarz zwraca uwagę, że orbanizacja Polski wynika z faktu, iż nie wszyscy Polacy po równo korzystali z dobrej koniunktury i otwarcia na zachód. Zaniepokojony jest on również rozwojem egoizmu narodowego w krajach UE.

Analizując artykuły w niemieckiej prasie, dochodzi się do wniosku, że  wygrana PiS dla Niemców nie jest problemem. Niemcy niepokoi jedynie fakt, że jeżeli Polska pójdzie drogą Węgier, to wraz z krajami regionu, takimi jak Czechy, Słowacja i Węgry, stanowić będzie znaczącą opozycję dla polityki Berlina w kwestii uchodźców, a co za tym idzie zagrażać hegemonii Niemiec w dyskursie politycznym UE.

Źródła: Twitter, Süddeutsche Zeitung, dpa, Frankfurter Allgemeine Zeitung, Tagesspiegel.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez zgody Blasting Sagl zabronione. Niniejsza strona internetowa podlega ochronie na mocy prawa szwajcarskiego. #wybory 2015 #kryzys uchodźczy