Ocena rewolucji na Majdanie

- Rewolucja na Majdanie powinna była przynajmniej przemienić Ukrainę w państwo, w którym normy prawne są powszechnie przestrzegane. Jednak w przez ostatnie dwa lata zdążyliśmy już zauważyć, że praworządnością tam nie pachnie. Istnieje prawo "celowości rewolucyjnej", to znaczy, jeśli jesteś "rewolucjonistą", uczestnikiem wojny w Donbasie lub aktywistą, to znaczy, że stoisz ponad prawem i możesz robić wszystko na co masz ochotę, włącznie z pobiciami, a nawet z morderstwami - tłumaczy Szarij. 

Wolność słowa na Ukrainie

- Wolność słowa? Nie przypominam sobie, żeby nawet przy Janukowyczu ktoś zamykał ludziom usta w tak jawny sposób jak to się robi teraz.

Reklamy
Reklamy

Nie przypominam sobie, żeby zamykali jakieś media, żeby wywierali naciski na media, nawet nie obawiając się szumu jaki takie działanie może spowodować. Dzisiaj to wygląda tak, że jeśli wyszedłeś na manifestację przeciwko władzom, to jesteś agentem Kremla opłaconym przez Putina i w ogóle zostałeś zwerbowany przez rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa.

Szarij rosyjskim agentem?

Ukraińscy politycy związani z obozem władzy oraz postmajdanowi aktywiści nazywają Szarija rosyjskim agentem i unikają komentowania informacji rozpowszechnianych przez niego m.in. za pomocą niesamowicie popularnego wideobloga na YouTube. 

- Jakie ja niby mam związki z Rosją? Mieszkam w Europie, kocham Europę, uważam Krym za część Ukrainy oraz publicznie opowiadam się za jednością terytorialną Ukrainy. Nie bywam w Rosji i nie wtrącam się w jej sprawy.

Reklamy

Sprawy Rosji - to sprawy Rosjan. Jestem Ukraińcem, więc z tego powodu mam je tak jakby gdzieś. Tak czy inaczej główny zarzut przeciwko mnie brzmi następująco: "Szarij jest prorosyjski". Przy czym jeszcze nikt nigdy nie pokazał jakiegokolwiek mojego pozytywnego oświadczenia pod adresem Rosji. To wszystko polega na tym, że człowiekowi przylepia się łatkę - "prorosyjski". Tak jest łatwiej. Próbuje się w ten sposób stygmatyzować wszystkich krytyków nowej władzy, chociaż krytyka władzy to rzecz całkowicie normalna dla każdego dziennikarza w jakimkolwiek kraju na świecie. Oczywiście, w cywilizowanym kraju, gdzie istnieje demokracja. Na Ukrainie demokrację zamienili na lekkie obyczaje, nie ma tam ani praworządności, ani wolności. Gdy mówię, że "Iwan Iwanowicz" jest przestępcą, pokazuję dowody, przedstawiam fakty... Wszyscy krzyczą "agent Putina chce oczernić uczciwego człowieka!". Mija pół roku, wyjaśnia się, że "Iwan Iwanowicz" rzeczywiście jest przestępcą. Wtedy ukraińskie media podnoszą wrzask - "zobaczcie, on jest przestępcą!".

Reklamy

Przecież pół roku wcześniej o tym mówiłem!

Walka z korupcją

- Są oficjalne i potwierdzone oświadczenia, przy czym pochodzą one od przedstawicieli ukraińskich władz, a także od przedstawicieli Unii Europejskiej, mówiące o tym, że korupcja na Ukrainie nie tylko nie została pokonana, lecz jej poziom wielokrotnie wzrósł. A te zatrzymania, które czasami widzimy, to tylko wierzchołek góry lodowej. 10 centymetrów wierzchołka. 

Ukraińska walka z oligarchią 

- Pierwszymi krokami ukraińskich władz po zwycięstwie rewolucji na Majdanie było heroizowanie, w szczególności Ihora Kołomojskiego, człowieka, który posiadając trzy obywatelstwa (izraelskie, cypryjskie i ukraińskie - przyp. T.M.) został wbrew prawu naznaczony gubernatorem obwodu dniepropietrowskiego. Nasz prezydent jest oligarchą, który do dzisiaj wciąż nie sprzedał swojego biznesu (chociaż obiecywał to zrobić - przyp. T.M.), a nawet ma go w Rosji. O jakiej walce z oligarchami może być mowa? - Szarij skwitował swoje pytanie szyderczym uśmiechem. 

Link do trzeciej części wywiadu: TUTAJ!

Rozmawiał Tomasz Maciejczuk

Czytaj również:

Rosja: 1800 naszych obywateli walczy po stronie Państwa Islamskiego

Stanisław Michalkiewicz: To wcale nie uchodźcy, mamy do czynienia z łowcami socjalu #Europa Wschodnia #Ukraina #Rosja