Kiedy zwróceni na zachód, patrzymy z przerażeniem, jak Niemcy nie radzą sobie z kwestią imigrantów, a przez Polskę przetaczają się manifestacje pro - i antyimigranckie, pewne fakty z naszego podwórka, czy też fyrtla (dzielnicy) - jakby powiedział poznaniak - pozostają przez nas niezauważone. Otóż 9.09.2015 r. poznańską dzielnicę Junikowo odwiedzili członkowie ukraińskiego oddziału międzynarodowej neonazistowskiej organizacji Misanthropic Division.

Drogi czytelniku! Już na samym wstępie zaznaczam, iż nie twierdzę, oczywiście, że każdy Ukrainiec jest nazistą i banderowcem, tak jak nie każdy Polak jest pijakiem i złodziejem.

Reklamy
Reklamy

Jest to szczególnie ważne ze względu na naszą wspólną trudną historię oraz z powodu krzywd jakie mogą wyrządzić utrwalane stereotypy.

Hasło: Misanthropic Division

Jak podaje w swoim artykule na portalu wykop.pl, Tomasz Maciejczuk, organizacja zrodziła się 31.10.2013 r. na kijowskim Majdanie. Założyli ją trzej ukraińscy naziści, werbując tego dnia siedem osób. Po wybuchu wojny w Donbasie, DM dołączyła do skrajnie prawicowego batalionu Azow. Ich ideologię definiują trzy hasła: nazizm, rasizm i antychrześcijanizm. Postulują oni zniszczenie wszelkich systemów religijnych za wyjątkiem germańskich wierzeń pierwotnych. Tomasz Maciejczuk nagłaśnił ich działalność w Polsce i na Ukrainie, a także doprowadził do powrotu dwóch nazistowskich działaczy na Ukrainę, za co grożono mu pobiciem. Naraził się również na inne pogróżki - polski oddział MD ma "rozwiązać problem".

Reklamy

O tym jak duża jest skala zagrożenia świadczy fakt, że ukraiński oddział Misantropic Division zabił dwóch ukraińskich milicjantów, a także planował ataki terrorystyczne na manifestacje antyfaszystowskie

Popisana ławka na pętli Junikowo

9 września na portalu vk zamieszczono na profilu Misantropic Division wpis: "Chcielibyśmy przywitać naszego wielbiciela Tomasza (Maciejczuka), żydziarzu, wiedz, że jesteśmy w Poznaniu na długo. Będzie bolało, gdy Cię znajdziemy". Do niego dołączono kilka zdjęć z pętli tramwajowej na poznańskiej dzielnicy Junikowo, na której mieszka dziennikarz. Widać na nich napis na ławce: „Misanthropic Division Azow” oraz kartkę z napisem „14 Cześć Tomaszu 88”, gdzie 14 w symbolice neonazistowskiej oznacza „Za Niemcami” a 88 pozdrowienie „Heil Hitler”. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

Maciejczuk: Wracajcie do siebie, albo my Wam pomożemy

O ile statystycznego obywatela taki przekaz przeraziłby śmiertelnie, o tyle Tomasz Maciejczuk odpowiedział swoim adwersarzom jeszcze tego samego dnia filmem na swoim kanale Youtube.

Reklamy

Dziennikarz zapewnił, że normalni Ukraińcy w Polsce są mile widziani zaznaczając, że Polacy nie chcą ukraińskiego nazizmu i będą go zwalczać. Zaznaczył również, że w Polsce nie niszczy się mienia publicznego wybudowanego za pieniądze podatników, nakłaniając członków MD Azow do wyjazdu na front rosyjsko–ukraiński, skoro chcą walczyć. W Polsce wojny nie ma, toteż nie ma dla nich tutaj miejsca.

.

Komentarz

Życie w niewiedzy ma ten plus, że człowiek nie jest świadomy zagrożenia. Od tego momentu Poznań przestał być dla mnie bezpiecznym miastem. Przerażające jest to, że w dobie powszechnej inwigilacji, żadna ze służb nie wykryła, co jest grane, nie mówiąc już o szukających sensacji mediach. Jedynie przeciwko Goliatowi stanął Dawid – Tomasz Maciejczuk.

Źródło: wykop.pl, kresy.pl, wikipedia.pl #Europa Wschodnia #Ukraina