Anatolij Szarij pracował na Ukrainie jako dziennikarz śledczy zajmujący się tematyką przestępczości zorganizowanej, w tym narkobiznesu i zorganizowanej pedofilii. Gdy jego śledztwa zaczęły dotykać ludzi związanych z byłym prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem u Szarija pojawiły się poważne problemy. Nieznani sprawcy próbowali go zastrzelić, a niedługo po tym chciano pozbawić go wolności w sfingowanym procesie sądowym. Uciekł z Ukrainy. W czerwcu 2012 roku Szarij otrzymał status uchodźcy na Litwie.  

Przyczyny ucieczki

- Moje śledztwa dziennikarskie i publikacje doprowadzały do zamykania nielegalnych salonów gier, a one znajdowały się, i wciąż znajdują się, pod kontrolą ukraińskiego MSW.

Reklamy
Reklamy

Ze względu na moje publikacje zamykano apteki handlujące narkotykami, a one również znajdowały się pod protektoratem MSW. W 2011 roku zainteresowałem się sprawą sądową obywatela Armenii oskarżonego o zlecenie morderstwa. W aktach sprawy nadzorowanej przez wiceministra MSW Ukrainy nie znalazłem żadnych dowodów winy tego człowieka. Koniec końców Ormianinowi odebrano biznes wart wiele milionów dolarów, a jego samego skazano na dożywocie - opisuje Anatolij Szarij. 

Poważne problemy Szarija zaczęły się, gdy ukraiński dziennikarz opublikował artykuł o korupcji w ukraińskim Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Chodziło o łapówkę w wysokości 1.5 miliona dolarów i ustawienie wyroku sądowego. Władze wkrótce oskarżyły go o składanie fałszywych zeznań. Dowiedział się także, że to on sam zorganizował zamach na swoje życie.

Reklamy

Na łusce odnaleziono odciski palców Szarija, które później w magiczny sposób z tej łuski znikły. 

- Przeszedłem przez wszystkie instancje ukraińskich sądów. Przed ogłoszeniem ostatecznego wyroku sądu uciekłem za granicę (na Litwę - przyp. T.M.), gdzie poprosiłem o azyl. Przedstawiłem dokumenty dotyczące mojej sprawy sądowej i otrzymałem status uchodźcy. Otrzymałbym go w każdym państwie Unii Europejskiej. W dokumentach było widać czarno na białym, że mój proces został sfingowany. Poprosiłem o ponowne rozpatrzenie moich spraw sądowych, gdy na Ukrainie pojawiły się nowe władze (po Majdanie - przyp. T.M.), ale na moje wnioski odpowiadał ten sam sędzia, który wcześniej mnie sądził. Tym sposobem jestem wciąż poszukiwany listem gończym. W tym samym ukraiński parlament wydaje całkowicie bezprawną decyzję o wypuszczeniu z więzień ludzi, których przestępstwa, przy czym ciężkie, zostały bezsprzecznie udowodnione. 

Problemy z nowymi władzami

Anatolij Szarij wsławił się demaskowaniem kłamstw i manipulacji ukraińskich stacji telewizyjnych należących do oligarchów, którzy doszli do władzy dzięki rewolucji na Majdanie.

Reklamy

Obnażał też kłamstwa premiera Arsenija Jaceniuka, prezydenta Poroszenki oraz ich współpracowników. Stał się niewygodny dla nowych władz, które wkrótce uznały go za swojego wroga.

- To prawda, jestem przeciwnikiem obecnych władz Ukrainy. Dlaczego? Dlatego, że im dłużej ci ludzie są u władzy, tym gorzej dla naszego kraju. W 2013 roku zostałem aresztowany przez Interpol na wniosek Kijowa, jednak Holandia nie zgodziła się mnie wydać, a procesy sądowe wytoczone przeciwko mnie uznała za sfałszowane. Obecnie dwukrotnie w ciągu roku nowe ukraińskie władze wysyłały wnioski na Litwę, która za każdym razem przeprowadzała rewizję moich spraw sądowych i pozostawiła mój status bez zmian. Teraz ukraińskie MSW ponownie wysłało wniosek do litewskich władz o uchylenie mojego statusu uchodźcy i wydanie mnie Ukrainie. Nie mogę tam wrócić. Mnie tam od razu zabiją, albo wsadzą do więzienia i dopiero wtedy pozbawią mnie życia - Szarij ma prawo obawiać się o swoje bezpieczeństwo ze względu na tajemnicze przypadki samobójstw i morderstw jakie po zwycięstwie Majdanu dotknęły niezależnych dziennikarzy i opozycyjnych polityków.

Link do drugiej części wywiadu: TUTAJ!

Rozmawiał Tomasz Maciejczuk

Czytaj również:

Rosja: 1800 naszych obywateli walczy po stronie Państwa Islamskiego

Stanisław Michalkiewicz: To wcale nie uchodźcy, mamy do czynienia z łowcami socjalu #Europa Wschodnia #Ukraina #Rosja