#Donald Tusk na szczycie unijnym w środę stwierdził: „Oczywiste jest, że największa fala uchodźców, imigrantów jest jeszcze przed nami, dlatego musimy skorygować politykę otwartych drzwi. (..) Dziś rozmawiamy nie o tysiącach, lecz o milionach uchodźców próbujących dostać się do Europy” - stwierdził według TVN24.pl Przewodniczący Rady Europejskiej.

Oznacza to, że władze UE mają informacje, z których wynika, że dotychczasowe kłopoty z pierwszą falą imigrantów to dopiero lekki powiew poprzedzający prawdziwy huragan.

Inwazja na Polskę

Jak podaje serwis „kresy.pl” dziennikarz niemieckiej gazety "Die Zeit" na greckiej wyspie Kos wszedł w posiadanie mapy pokazującej nowy szlak wytyczony przez "koordynatorów" drugiej fali imigracyjnej.

Reklamy
Reklamy

Mapa pochodzi od syryjskich uchodźców z kolejnej fali nadciągającej na Europę. Polska stanowi na niej przedostatni etap drogi ku Niemcom. Oznacza to, że ktoś znalazł nowy, słaby punkt w niewydolnym, europejskim systemie granicznym? W takim razie ktoś też zaplanował i zarządził wśród imigrantów przemarsz nowym szlakiem?

Przypadek skoordynowany

Już wcześniej można było zetknąć się z informacjami sugerującymi, iż imigranci są nadzwyczaj dobrze zorganizowani. Zastanawiająca była nagłość i masowość napływu ludności. Z dnia na dzień setki tysięcy przybyszy zalało Południową Europę. Jest to tym bardziej dziwne, że wojna w Syrii trwa już pięć lat i apogeum jej intensywności dawno minęło. Jak podaje serwis „wiadomości.wp.pl” około 90% szturmujących Europę imigrantów spędziło ostatnie kilkanaście miesięcy w obozach dla uchodźców i ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Reklamy

Jednak z jakiegoś powodu z dnia na dzień wszyscy wpadli na ten sam pomysł, by ruszyć gremialnie na Europę.

Zorganizowany chaos

Kolejny, niespotykany przy takich zjawiskach, fakt to dane zawarte w statystykach ONZ, które mówią, iż 75% pierwszej fali imigrantów stanowili młodzi mężczyźni w wieku poborowym. Zwykle przy takich wędrówkach odsetek kobiet, dzieci i mężczyzn jest porównywalny. Powstaje też pytanie, skąd na masową skalę imigranci posiadają najnowsze smartfony, a w nich oprogramowanie GPS z mapami wytyczającymi najłatwiejsze szlaki prowadzące do Niemiec, jednocześnie omijające graniczne blokady. Jak podaje serwis „Wirtualna Polska” imigranci posiadają przy sobie tysiące euro w gotówce, które przeznaczali najpierw na opłacanie przemytników z Turcji, później na przekupywanie urzędników i pograniczników w Europie. Do tego uchodźcy nie stanowią bezładnych skupisk, ale są podzieleni na 100-200 osobowe, świetnie zorganizowane grupy z własnymi liderami.

Kto stoi za wędrówką ludów?

Jeśli informacje podane przez niemiecką gazetę "Dei Zeit" się potwierdzą i przynajmniej część drugiej fali imigrantów pójdzie nowym szlakiem, odzwierciedlonym na mapie zdobytej przez dziennikarza, może to oznaczać, że mamy do czynienia z odgórnie zaplanowanym wydarzeniem.

Reklamy

Nie jest jasne, czy stoją za tym jedynie świetnie zorganizowani przemytnicy, potrafiący działać na ogromną, niespotykaną dotąd skalę. Trudno jednak nie ulec wrażeniu, że do skoordynowania działań na takim poziomie potrzebna jest pomoc służb wywiadowczych jakiegoś państwa. Miejmy nadzieję, że na te pytania odpowie nam przyszłość.

Podsumowanie, które wcale nie jest śmieszne

Islam tak zapamiętale walczy o pokój w imię Allaha, że na Bliskim Wschodzie niedługo nie pozostanie kamień na kamieniu. Możliwe, iż teraz nadchodzi czas na zaprowadzenie pokoju również w Europie. Na dobry początek w naszym kraju już czekają na muzułmanów tysiące meczetów, które jedynie będą musieli przystosować do swoich potrzeb, tak jak zrobili to w Zachodniej Europie, poprzez usuwanie z nich krzyży. Czas zrozumieć niepodważalną prawdę: islam jest religią pokoju, a groby tych, którzy uważali inaczej, rozsiane są po całym Bliskim Wschodzie.

źródło wirtualnapolska.pl #imigracja #kryzys uchodźczy