#Beata Szydło zaatakowała rząd Platformy Obywatelskiej, zarzucając mu oszukanie Grupy Wyszehradzkiej. W swoim oświadczeniu powiedziała: „Jeszcze w poniedziałek były deklaracje, że polski rząd będzie bronił zasady dobrowolności decyzji, jeżeli chodzi o przyjmowanie uchodźców. Wczoraj ta zasada została złamana. (…) Była okazja do odbudowy zaufania i budowania solidarności państw regionu. Od wczorajszego dnia ta budowa solidarności, odbudowa zaufania jest coraz trudniejsza”.

Grupa Wyszehradzka istnieje tylko na papierze

Grupa Wyszehradzka jako międzynarodowe porozumienie państw nie realizuje żadnego wspólnego interesu od 2014 roku.

Reklamy
Reklamy

Jest to twór istniejący wyłącznie na papierze. Za zniszczenie tego układu państw Europy środkowej jest odpowiedzialny przywódca Węgier, Viktor Orban.

Jednym z priorytetowych celów Polski, Czech, Słowacji i Węgier miało być uniezależnienie się wymienionych krajów od dostaw gazu z Rosji. W tym celu stworzono projekt Nabucco, według którego gaz miał być dostarczany ze złóż z Azerbejdżanu do Austrii przez Węgry. W dalszej perspektywie, gazociąg Nabucco miał być połączony ze złożami w Iraku oraz w Iranie. Od węgierskiego gazociągu miała odchodzić odnoga dostarczająca gaz do Polski, Czech i Słowacji. Projekt był popierany przez Unię Europejską.

W 2014 roku Węgry nie zablokowały konkurencyjnego pomysłu Putina – poprowadzenia rury South Stream o nader wysokiej przepustowości ze złóż rosyjskich, przez Morze Czarne, Bułgarię, Węgry do Austrii.

Reklamy

Orban zgodził się na rosyjski plan, niwecząc tym samym projekt Nabucco.

W sprawie agresji Rosji na Ukrainę, węgierski rząd nie wspierał postulatów Polski na forum NATO i Unii Europejskiej, aby wspólnota euro-atlantycka ostro i zdecydowanie zareagowała na awanturnictwo Putina. W podobnym tonie, stanowisko w sprawie wojny na Ukrainie zajmowały rządy: czeski oraz słowacki. Polska została całkowicie wyizolowana z rozmów w formacie normandzkim, między innymi z uwagi na „desinteressement” krajów Grupy Wyszehradzkiej.

Atak Szydło na Kopacz mocnym wsparciem dla Putina

Szydło w swoim oświadczeniu zapowiedziała zmianę polityki zagranicznej Polski kiedy #PiS na jesieni przejmie władzę. Treść jej wypowiedzi sugeruje, iż Prawo i Sprawiedliwość będzie budowało relacje solidarności państw regionu, a więc - wspierało koncepcję Putina budowy gazociągu South Stream.

W konsekwencji Szydło opowiedziała się za kontestacją dotychczasowej polityki rządu PO w kwestii ukraińskiej. Oznacza to zgodę na podporządkowanie Ukrainy Putinowi.

Reklamy

Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość odsłoniło swoje intencje w walce wyborczej?

Poparcie społeczne dla partii Kaczyńskiego można szacować na około 6-7 milionów głosów. Przy wysokiej frekwencji wyborczej w granicach 15-16 milionów, PiS mógłby uzyskać wynik rzędu co najwyżej 30 - 35%.

Wypowiedź Szydło można więc w tym kontekście interpretować jako apel do rosyjskiej agentury działającej w Polsce o podsycanie antyarabskich, antyislamskich i antyimigracyjnych nastrojów, przeciwdziałających uzyskaniu dobrego wyniku wyborczego partii lewicowo-liberalnych.

PiS ściemnia w kwestii baz NATO w Polsce

W kontekście prorosyjskiej deklaracji Szydło, apel Dudy o ulokowanie w Polsce natowskich baz jawi się jako ściema służąca burzeniu procesów integracyjnych wewnątrz Unii. Wywołanie udawanego konfliktu z Rosją miałoby na celu podzielenie państw Wspólnoty Europejskiej w kwestii obecności wojsk amerykańskich na naszym kontynencie. Taki scenariusz współgra z sejmowym oświadczeniem Kaczyńskiego, iż najsilniejsze państwa Unii są wrogami Polski.

Domagając się stacjonowania amerykańskich wojsk w kraju, można tak naprawdę nie chcieć realizowania takiego scenariusza. Lokowanie określonych treści w przestrzeni dyskursu politycznego często służy tworzeniu rozmaitych zasłon dymnych w celu wywoływania konfliktów. Polityka PiS zmierza właśnie w tym kierunku.

Źródła: biznes alert.pl; Gazeta.pl #Władimir Putin