Środa 2.09.2015 r. była dniem strajku uczniów polskich szkół na Litwie. Poprzedni strajk ostrzegawczy odbył się równo cztery lata temu i nie przyniósł oczekiwanych efektów. Obecnie organizatorzy protestu: Komitety Strajkowe Szkół Polskich na Litwie, Forum Rodziców Szkół Polskich, Komitety Obrony Szkół zapowiadają, że jego długość zależeć będzie od decyzji odpowiednich władz litewskich.

Mniej lekcji, egzamin taki sam

Obecnie na Litwie działa blisko 90 szkół z polskim językiem nauczania (nie wszystkie przyłączyły się do strajku), a naukę w nich pobiera około 12 tysięcy uczniów. Język litewski w tych szkołach wykładany jest jako państwowy i na jego naukę przeznacza się prawie 800 godzin mniej niż w szkołach, gdzie litewski nauczany jest jako język ojczysty.

Reklamy
Reklamy

Tymczasem zgodnie z reformą oświaty z 2011 roku uczniowie z obydwu typów szkół muszą zdawać maturę z tego języka na jednakowym poziomie trudności, co w sposób oczywisty powoduje, iż uczniowie szkół polskich (i rosyjskich) osiągają gorsze (średnio o 6 proc.) wyniki, a to z kolei sprawia, iż mają oni trudniejszy start na wyższe uczelnie. Polacy na Litwie żądają rezygnacji z ujednolicenia egzaminu z języka litewskiego w szkołach litewskich i mniejszości narodowych, przywrócenia obowiązkowego egzaminu z języka ojczystego, czyli polskiego, na listę egzaminów maturalnych oraz zwiększenia finansowania szkół mniejszości narodowych. Środowy strajk rozpoczął się mszą świętą odprawioną przed obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej w Wilnie, w której wziął udział m.in. wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński. Zapowiedział on, że w przyszłym tygodniu polski parlament wystosuje specjalną uchwałę skierowaną do władz litewskich w obronie nauki języka polskiego w tym państwie.

Reklamy

Polacy, uczcie się, nie strajkujcie!

Litewskie władze mają do organizatorów strajku, polskich uczniów i ich rodziców, jednoznacznie negatywny stosunek. Premier Litwy Algirdas Butkeviczius oświadczył, że protest jest inspirowany "przez niektórych polityków Akcji Wyborczej Polaków na Litwie" i określił go mianem "politykierstwa". Wtórowało mu Ministerstwo Oświaty i Nauki Litwy, które w wydanym komunikacie wezwało Akcję Wyborczą Polaków, by "zamiast politykowania i nawoływania do strajku zachęcało uczniów szkół mniejszości narodowych do nauki, gdyż dobre wykształcenie zapewnia udaną przyszłość", a za 4 lata kończą się ulgi zgodnie z którymi uczniowie ze szkół nielitewskich mogą podczas egzaminu popełnić więcej błędów. Polska Minister Edukacji Narodowej Joanna Kluzik - Rostkowska przygotowuje w przedmiotowej sprawie list do swojego odpowiednika w litewskim rządzie.

Źródło: Wirtualna Polska, Polskie Radio #Europa Wschodnia #język polski