Niemal 150 tysięcy wyznawców Allaha wyszło na ulice Moskwy, by świętować Kurban Bajram - Święto Ofiarowania. W sześciu meczetach rosyjskiej stolicy pomieściło się jedynie kilkanaście tysięcy muzułmanów. Reszta była zmuszona modlić się na ulicach.

Zablokowane ulice

W związku z muzułmańskim świętem władze Moskwy zamknęły kilkanaście ulic w centrum miasta. Mieszkańcy nie mogą dostać się do swoich domów, mają problemy z dostaniem się do środków komunikacji miejskiej. Moskiewskie metro od rana szturmują wyznawcy Allaha zmierzający na wspólne modlitwy - informuje portal mk.ru. Wielu Rosjan decyduje się na inne środki transportu w obawie przed spotkaniem tłumów muzułmanów. 

Przepychanki z policja

Po zakończeniu wspólnych modlitw muzułmanie zaczęli opuszczać ulice sąsiadujące z nowym Meczetem Katedralnym.

Reklamy
Reklamy

Przejścia prowadziły przez bramki do wykrywania metali oraz kordony policji ochraniające świętujących. Według zgromadzonych przejść było za mało i były za wąskie, przez co doszło do przepychanek z policją i aktów wandalizmu. Moskiewskim stróżom prawa udało się jednak rozwiązać problem, dzięki czemu nie doszło do większej awantury.

Putin otwiera nowy meczet

Wczoraj prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin uczestniczył w ceremonii otwarcia jednego z największych meczetów w Europie - Meczetu Katedralnego. Budowa trwała 10 lat i pochłonęła około 170 milionów dolarów. Wysoka na 72 metry świątynia może pomieścić ponad 10 tysięcy wiernych. 

Największe muzułmańskie miasto Europy

W Moskwie oficjalnie żyją 2 miliony muzułmanów, jednak ich rzeczywista liczba jest znacznie wyższa. Nielegalnych imigrantów nie uwzględnia się w statystyce, a może ich być od kilkuset tysięcy nawet do około miliona.

Reklamy

Również nie uwzględnia się Rosjan, którzy żyją w Moskwie bez meldunku, a takich też jest bardzo dużo. W związku z powyższym Moskwa jest uznawana za miasto o najbardziej licznej muzułmańskiej społeczności w Europie.

Rosjanie jadą do ISIS

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej poinformowało o posiadaniu wiedzy o 1800 obywatelach Federacji Rosyjskiej biorących udział w konflikcie w Iraku i w Syrii po stronie Państwa Islamskiego. Wobec 477 z nich wszczęto postępowania karne. Ochotników z Rosji jest tam zapewne znacznie więcej, a wraz ze zwiększeniem rosyjskiej aktywności na Bliskim Wschodzie dżihadyści mogą liczyć na zwiększenie potoku rosyjskich muzułmanów chcących walczyć przeciwko Putinowi.

Kadyrow zwalcza dżihadystów

Czeczeńskie służby specjalne prowadzą dokładny monitoring sieci, w tym portali społecznościowych takich jak Facebook, Instragram i VKontakte. Czeczeni publikujący nieprzychylne komentarze pod adresem Ramzana Kadyrowa nie mogą czuć się bezpiecznie, gdyż już nie raz byli za to przykładnie karani.

Reklamy

Kadyrow organizował nawet spotkania z ludźmi, którzy obrażali w sieci jego podkomendnych lub jego samego. Zastraszano ich i zmuszano do publicznych przeprosin. Następnie nagrania publikowano w internecie, by odstraszyć potencjalnych krytyków władz Czeczenii. Tym razem Kadyrow kazał zorganizować podobne spotkanie z Czeczenami, którzy zostali zwerbowani przez Państwo Islamskie i chcieli wstąpić w jego szeregi. Na miejsce spotkania przyjechali dziennikarze, przywieziono także rodziców potencjalnych dżihadystów. Przeprowadzono z nimi rozmowy profilaktyczne, w których przekonywano, że #ISIS jest sprzeczne z islamem, a Czeczeni chcący walczyć za tą organizację obrażają cześć swoich rodziców. 

Materiał wideo: "Allahu Akbar!" na ulicach Moskwy

Wideo uczestnika modlitw:

#Islam #Rosja