Polaku, jeśli chociażby zastanawiasz się nad tym, czy należałoby przyjmować muzułmańskich uchodźców, to popełniasz myślozbrodnię i jesteś reprezentantem zacofanego, ksenofobicznego i w dodatku rasistowskiego ciemnogrodu, lub nawet nienawistnym faszystą. Stawia to ciebie po przeciwnej stronie w stosunku do nowoczesnych, światłych, niby jeszcze polskich, ale już bardziej europejskich obywateli naszego kraju.

Tu należy przemilczeć, iż otwarci na imigrantów, światli ludzie nie byli zainteresowani pomaganiem muzułmanom, dopóki #Unia Europejska nie ogłosiła, że przyjmie ich każdą ilość, uruchamiając tym samym ogromną lawinę uchodźców.

Reklamy
Reklamy

Od tego bowiem wszystko się zaczęło.

Pedagogika wstydu

Gdy spojrzymy na to, co dzieje się w internecie, widzimy jednak, że pedagogika wstydu przestaje działać na Polaków. Na najzwyklejszym plotkarskim serwisie jakim jest pudelek.pl, pod artykułem pt. „Korwin-Mikke o imigrantach: To jest zalew Europy ŚMIECIEM LUDZKIM!" pojawiły się prawie wyłącznie komentarze niezwykle niechętne wobec muzułmańskiej imigracji oraz popierające punkt widzenia szefa partii KORWiN.

Czytelnicy Pudelka ksenofobami?

Redakcja pudelka.pl chciała wykpić Korwin-Mikkego, który w Parlamencie Europejskim nawoływał do nieprzyjmowania uchodźców muzułmańskich. W tym celu redaktorzy zamieścili zdjęcia tego polityka z ramieniem uniesionym w geście pozdrowienia rzymskiego. Miało to jednoznacznie zasugerować Polakom, że każdy kto się z nim zgadza, jest ksenofobem i stawia się w jednym rzędzie z faszystami.

Reklamy

Ku ogromnemu zaskoczeniu redakcji ich zabieg socjotechniczny nie powiódł się, a pod artykułem pojawiły się praktycznie same wpisy popierające Korwina. Jaki z tego wniosek? A no taki, że redaktorzy Pudelka nie zdawali sobie sprawy, iż przez tyle lat prowadzili serwis internetowy, czytany prawie wyłącznie przez faszystów.

Kto nie wita muzułmanów ten rasista

Wszyscy, którzy choćby nieśmiało wspomną, że należałoby nieść pomoc muzułmanom w ich własnym kraju, a nie sprowadzać tysiącami do Europy, natychmiast są zakrzykiwani i nazywani niewdzięcznikami oraz rasistami. Po drugiej stronie są natomiast ci, dla których ważne jest, w jaki sposób postrzegają nas na zachodzie w UE. Wierzą, że powielanie jak mantra zasłyszanych w TVN i Gazecie Wyborczej haseł jest oznaką nowoczesności. Powtarzają za tymi ośrodkami opiniotwórczymi, że powinniśmy wspomagać muzułmanów, ponieważ ich nieprzyjmowanie to oznaka ksenofobi i ciemnoty. Powstaje jednak pytanie. Gdy wojna w Syrii od 2011 roku rozkręcała się i masowo byli mordowani tam chrześcijanie, gdzie byli ci, którzy teraz wmawiają Polakom, że przyjmowanie muzułmanów jest trendi? Wtedy pomaganie ludziom z rejonu bliskowschodniego poprzez np.

Reklamy

interwencję ONZ lub NATO nie było modne. Co najciekawsze, nadal nie jest trendi mówienie o tym, że zamiast leczyć skutki poprzez otwieranie się na uchodźców, powinniśmy poprzez ONZ lub ukrócić szaleństwo NATO, które rozpętało się na Bliskim Wschodzie.

Reglamentowana wolność słowa

Tym czasem kolejne serwisy z Gazetą Wyborczą na czele wyłączają opcję komentowania pod artykułami dotyczącymi uchodźców. Przykładem może być tekst pt. "Czeskie MSZ: Grupa Wyszehradzka odrzuca kwoty imigrantów…" Dla dobra wolności słowa, o którą zawsze jakoby redaktorzy tej gazety walczyli, blokują Polakom możliwość wypowiadania się. Czego się boją ci, którzy jeszcze do niedawna kreowali polską opinię publiczną? Może tego, że już nie mają kontroli nad rządem dusz i Polacy piszą w komentarzach to, co myślą. Niestety wolność słowa w pojęciu „GW” ma tyle wspólnego z wolnością, ile izba wytrzeźwień z Izbą Lordów.

Obserwując nachalne przekonywanie Polaków do potrzeby przyjmowania imigrantów, widać, iż duża część mediów w Polsce nie spełnia roli informacyjnej, ale propagandową. Wielu dziennikarzom, zwłaszcza telewizyjnym, gdyby zabronić mówienia nieprawdy, zostaliby niemowami.

Źródło: pudelek.pl #Janusz Korwin-Mikke #emigracje