Dla przykładu - Watykan zaoferował schronienie dla dwóch rodzin. Gest ten ma zachęcić chrześcijan do pójścia szlakiem miłosierdzia i wielu zadeklarowało taką wolę, ale słychać też głosy sprzeciwu. Dyskusje często są płytkie i nie polegają na przedstawianiu argumentów, lecz na tępym upieraniu się przy swoim.

Proponujemy zaledwie kilka podstawowych pytań, na które trzeba odpowiedzieć, aby w pełni ocenić wartość pomysłu papieża. Najpierw jednak zadajmy sobie mały trud. Czy potrafimy wskazać wśród tego tłumu młodych, silnych, zdrowych mężczyzn, kilkanaście tysięcy rodzin, które miałyby zostać przygarnięte przez parafie i inne ośrodki sakralne w Polsce? 

Czy wiemy, kogo ugościmy?

Przybywający do Europy nielegalni imigranci często nie mają żadnych dowodów tożsamości.

Reklamy
Reklamy

Ich dokumenty uległy zniszczeniu w wyniku działań wojennych, celowo ich nie zabrano lub wyrzucono je po drodze do Europy. Zamiast odesłania tych ludzi tam, skąd przybyli, proponuje się fotografowanie imigrantów i umieszczanie ich zdjęć w sieci. Miałoby to ułatwić sprawdzenie, czy podawane przez nich ustnie dane odpowiadają rzeczywistości. Liczy się też na ewentualną identyfikację zwolenników ISIS lub terrorystów.

Kim zatem są ludzie, którzy będą chcieli osiąść na terenie Polski? Ze względu na ograniczone możliwości zweryfikowania podawanych przez nielegalnych imigrantów informacji, w tym dotyczących wyznawanej wiary, lepiej dmuchać na zimne i nie rozwlekać przybyszów po kraju. Ośrodki dla cudzoziemców to lepszy pomysł niż jedna rodzina osiedlana w każdej parafii. Parafianie mogą nie być gotowi na przyjęcie muzułmanów, a muzułmanie na pewno nie będą gotowi na asymilację z parafianami.

Reklamy

Jak się będziemy porozumiewali?

Przyjmując imigrantów, trzeba mieć na uwadze barierę językową, jaka nas dzieli. W ilu parafiach mieszkają arabiści znający świetnie ich język i kulturę? Czy w każdej parafii mamy całodobowo dostępnych tłumaczy, zdolnych w dodatku podjąć się choćby wstępnego nauczenia gości języka polskiego? W końcu trudno wymagać, aby przybysze przed przyjazdem "łyknęli" choć podstawy naszego języka. Niektórzy posługują się językiem angielskim lub niemieckim, ale tutaj językiem urzędowym jest język polski i to nie my mamy obowiązek uczyć się języka imigrantów, a wręcz odwrotnie.

Szkoła dla młodych i starszych

Rok szkolny już się rozpoczął, dlatego dzieci imigrantów powinny pójść do szkoły (przedszkola). Nieznające języka polskiego dzieci nie nauczą się go samoistnie, przychodząc do szkoły na kilka godzin "chińskiego kazania", z którego niczego nie zrozumieją. Albo "czytając" polskie podręczniki, pisane innymi znakami oraz w inną stronę niż ich arabskie odpowiedniki. Pewien sukces może przyjść na lekcjach plastyki, o ile mały cudzoziemiec narysuje akurat to, czego będzie oczekiwał nauczyciel.

Reklamy

Czy polskie szkoły zatrudniają specjalistów, zdolnych nauczyć dzieci imigrantów języka polskiego?

Rodzice także powinni obowiązkowo ukończyć intensywny kurs języka polskiego, co umożliwi im podjęcie pracy po zakończeniu półrocznego okresu ochronnego. Podczas kursu trzeba równolegle z nauką języka, prowadzić edukację dorosłych imigrantów odnośnie systemu polskiego prawa i rynku pracy, kultury i sztuki oraz stosunków społecznych. W której parafii odbywają się takie kursy?

Oferty pracy

Po sześciu miesiącach pobytu, dorośli imigranci powinni być w pełni przygotowani do podjęcia pracy i rozpoczęcia życia na własny rachunek. Kobiety prawdopodobnie o pracy nawet nie pomyślą, zaś mężczyźni będą musieli się zmierzyć z koniecznością ciężkiej pracy za najniższą polską pensję, niższą niż zasiłek dla azylantów. Trudno przecież oczekiwać, że akurat w polskich parafiach mieliby zamieszkać dobrze wykształceni lekarze, ekonomiści lub informatycy, o których nasze firmy stoczą boje na stawkę wynagrodzenia. Z drugiej strony, zapłacenie imigrantowi wyższej stawki niż Polakowi, wykonującemu taką samą pracę, zahacza o rasizm oraz dyskryminację rodaków.

Źródła: tvn24, fakt.pl, wpolityce.pl, opoka.org, polishexpress.co.uk #Unia Europejska #Papież Franciszek #imigracja