#Niemcy naznaczeni są odpowiedzialnością za okrucieństwa II wojny światowej, w tym za przerażającą eksterminację ludzi na masową skalę w niemieckich obozach koncentracyjnych. Jednak współczesna Republika Federalna Niemiec jest krajem otwartym na uchodźców i emigrantów zarobkowych. Jak podaje w swoim artykule dziennikarz Blasting News Polska, w wyniku nagromadzenia się w jednym miejscu imigrantów i uchodźców z różnych krajów Bliskiego Wschodu i Afryki doszło do wzrostu przestępczości na niewyobrażalną skalę. W tym czasie jednak największe niemieckie agencje prasowe zalecały korespondentom, aby przeciwników napływu imigrantów określać mianem rasistów, zaś niemiecka policja ma zakaz podawania narodowości sprawców przestępstw.

Reklamy
Reklamy

Jednak w dobie powszechnego dostępu do Internetu, pewne fakty nie mogły zostać niezauważone. Gdy 1 sierpnia Sächsischen Zeitung opublikował artykuł "Schlägerei in der Zeltstadt" (Zamieszki w miasteczku namiotowym), w którym dość delikatnie opisał bójkę pomiędzy Afgańczykami a Syryjczykami, Sieć obiegł  filmik o dość kąśliwym tytule: "Dresden Bremer Straße. Auseinandersetzungen zwischen Ärzten, Ingenieuren und Facharbeitern". (Drezno, ulica Bremeńska. Spór pomiędzy lekarzami, inżynierami i wykwalifikowanymi pracownikami):

Problemy Angeli Merkel

"Mutter Angela", jak określają Niemcy swoją kanclerz Angelę Merkel, zaczęła tracić swoje niegdyś bardzo wysokie poparcie wśród rodaków. Zamieszki w Heidenau były tylko początkiem spirali problemów "cesarzowej Europy". Nie dość, że państwa Grupy Wyszehradzkiej nie chcą przyjmować w ogóle lub godzą się tylko przyjmować w ograniczonym zakresie uchodźców, to jeszcze polityka imigracyjna Berlina spotkała się z ostrym sprzeciwem premiera Węgier Victora Orbána oraz premiera Słowacji Roberta Fico.

Reklamy

Co gorsza, przyjazd Merkel do Heidenau, jak podaje Sächsischen Zeitung, skończył się wysłuchaniem przez nią niewybrednych i wulgarnych wyzwisk.

O ile wyborcy, jak to wyborcy - wszystkim się nie dogodzi, to krytyka ze strony we własnej partii jest mocno kłopotliwa. Jak podaje dzisiejsze wydanie Frankfurter Allgemeine Zeitung, prominentni działacze CSU mocno krytykują postępowanie pani Kanclerz. Uważają oni, że polityka prowadzona przez Berlin jest bezprecedensowym błędem politycznym, a skutki tego typu decyzji będą katastrofalne dla przyszłości Niemiec. Bawarski Minister Finansów w udzielonym lokalnym mediom wywiadzie podziwia wprawdzie postawę Niemców w kwestii przyjęcia imigrantów oraz pomocy im, zaznaczył jednak, że wraz z upływem czasu koszty imigracji zaczną przerastać niemieckie społeczeństwo. Obecnie na teren Bawarii migruje więcej osób niż się rodzi. Zaowocuje to zmianą kulturową i etniczną w tym rejonie. Mocniejszy w słowach jest były Federalny Minister Spraw Wewnętrznych w rządzie Angeli Merkel, Hans-Peter Friedrich.

Reklamy

W jego ocenie bezrefleksyjne przyjęcie wszystkich uchodźców przybyłych z terenu Węgier rodzi obawy, że wśród nich są terroryści z ISIS. Pojawiają się również głosy w kwestii finansowania pomocy dla imigrantów. Hannelore Kraft, polityk SPD, Premier rządu Nadrenii Północnej-Westfalii, zaapelowała o większe ulgi i dofinansowanie dla krajów związkowych, przyjmujących uchodźców. 

Niemcy zaczynają się bać

Kiedy wielka polityka rozważa, dość nieudolnie zresztą, jak zaradzić kryzysowi związanemu z uchodźcami, w społeczeństwie niemieckim zaczynają pojawiać się pierwsze obawy. Jak relacjonuje Hessischer Rundfunk, w liczącym 1,8 tys. mieszkańców Rödgen, dzielnicy heskiego miasta uniwersyteckiego Gießen, aktualnie przebywa 3,5 tysiąca uchodźców. Poniżej relacja z polskim tłumaczeniem, zamieszczona na Youtube.

Tymczasem dziś rano Berliner Morgenpost podało, że z Monachium pociągiem na dworzec Berlin-Schönefeld przybyło 540 uchodźców, którzy zamieszkają w tymczasowym ośrodku utworzonym w berlińskim Parku Olimpijskim. Czyżby prorocze okazały się tezy autorki artykułu Europejskie samobójstwo w imię solidarności i miłosierdzia?

Źródło: faz.net #Angela Merkel #imigracja