W miniony weekend do Niemiec napłynęło 20 tysięcy przybyszów - tak uchodźców wojennych, jak też imigrantów ekonomicznych. W całym roku napłynąć ma 800 tysięcy uchodźców. Ta liczba została określona jako oszałamiająca przez samą kanclerz Niemiec, Angelę Merkel. Proces islamizacji u naszych zachodnich sąsiadów dostanie więc turbodoładowanie. Na dodatek istnieje obawa, że wśród przybyszów mających dzięki Schengen wolny dostęp do Polski mogą być też terroryści. Państwo Islamskie może ich bowiem przemycić w przemieszczających się tłumach.

Zdaniem samej Merkel, spodziewane przyjęcie 800 tysięcy migrantów rocznie przeobrazi oblicze kraju.

Reklamy
Reklamy

Nie zapominajmy też o kwestiach finansowych - niemiecki budżet zostanie obciążony niebagatelną kwotą 6 miliardów euro.

Napływ imigrantów nie pozostanie bez wpływu na inne państwa Unii Europejskiej, tym bardziej że Niemcy żądają od nich solidarności. Jak na razie jednak żaden rząd nie jest choćby w części tak hojny jak rząd niemiecki. Hiszpanie zamierzają przyjąć 160 tysięcy osób. Z kolei władze Francji chcą ugościć 24 tysiące przybyszów.

Niemiecki dobrobyt…

Dla liberalnych słuchaczy przykre muszą być słowa premiera Węgier Wiktora Orbana. Podkreślił on, że poszukiwacze "niemieckiego życia" w dobrobycie to nie uchodźcy. Ponadto, jego zdaniem, strumień migrantów może zagrozić chrześcijańskiej tożsamości państw Europy

Co do pierwszej kwestii trudno się z Orbanem nie zgodzić. Migranci ekonomiczni to nie to samo co uchodźcy wojenni.

Reklamy

Tym drugim, według prawa międzynarodowego, przysługuje prawo azylu. Tym pierwszym już nie. Żaden, nawet najbogatszy kraj nie może przyjmować ich zbyt wiele. W przeciwnym razie przestanie być zamożny, a #imigracja straci rację bytu.   

I... islamizacja Europy

Co zaś do islamizacji Europy, to warto podkreślić, że znaczna większość imigrujących do Europy to  muzułmanie. Dlaczego? Powód jest prosty - obozy dla uchodźców są zdominowane przez muzułmanów, a chrześcijanie boją się w nich przebywać. Jest to najwyraźniej na rękę islamistom, gdyż w ten sposób ich obca tradycji europejskiej religia umacnia swoją pozycję w Europie. Jak zauważył  ekspert od islamu, Robert Spencer, na łamach "Front Page Magazine" obecne ruchy migracyjne są formą hirjah - migracji dokonywanej w celu rozpowszechniania islamu. Nie oznacza to, że głównym celem każdego uchodźcy jest dobicie cywilizacji europejskiej, ale że do tego prowadzi zjawisko jako całość.

Nic w tym dziwnego, skoro jesienią 2014 r. organ prasowy Państwa Islamskiego „Dabiq” obwieścił opanowanie przez bojowników Rzymu i zgładzenie chrześcijan.

Reklamy

„Zdobędziemy was w Rzymie, połamiemy wasze krzyże i – jeśli pozwoli Allah Najwyższy – zniewolimy wasze kobiety” -  pisał autor tekstu. 

Co gorsza, jak podał w lutym brytyjski "Express", Państwo Islamskie przemyca swoich bojowników wśród tłumu uciekinierów. Wówczas było ich w Europie już 4000. Jak wielu terrorystów zostało przemyconych w obecnej fali migrantów i zostanie przemyconych w kolejnych - tego nie wiemy. Jeszcze nie...

 

Źródła: wnd.com / bbc.com / pch24.pl  #Unia Europejska #Islam