Pomimo zakończenia nadzwyczajnych szczytów w Brukseli, tak polskie społeczeństwo, jak i polska Sieć, są rozpalone debatą na ten temat. BlastingNews Polska jako niezależne i samodzielne medium także nie zwalnia tempa i śledzi na bieżąco sytuację w Europie. Kiedy opinię publiczną bulwersują doniesienia ze Szwecji, o tym, że imigranci nie są zadowoleni z otrzymanych mieszkań, społeczeństwa lewicowe, w tym LGBT bronią imigrantów, a Austriacy nazywają nazistami Węgrów, nikt chyba nie zadaje sobie pytania o zagrożenie epidemiologiczne, które niesie za sobą masowa #imigracja.

A psik!

Sezon jesienny właśnie się rozpoczął, zewsząd atakują nas reklamy leków na powszechne, sezonowe choroby takie jak grypa czy przeziębienie.

Reklamy
Reklamy

Groźne choroby zakaźne stanowią dla nas, mieszkańców Polski, coś odległego, związanego z początkami współczesnej medycyny. Kto bowiem ostatnio u nas słyszał o takich chorobach jak trąd, gruźlica czy odra?

Prątek Kocha Cię kocha

Jak Niemcy długie i szerokie, wraz z imigrantami zaczęto odnotowywać coraz więcej przypadków gruźlicy, która roznosi się dosyć łatwo w gęsto zamieszkanych ośrodkach dla azylantów. Należy zdać sobie sprawę, że gruźlica to groźna choroba atakująca płuca, skórę, kości i inne części ludzkiego ciała. Stwierdzono ją w Gerze, Hamburgu oraz Berlinie. Dość powszechną chorobą jest również świerzb. Nie powinno to jednak dziwić, skoro  imigranci w podróży raczej nie mieli  możliwości odpowiednio zadbać o higienę.

Frankfurter Allgemeine Zeitung z kolei informuje, że w leżącym na terenie Hesji, powiecie Rheingau-Taunus-Kreis brakuje lekarzy.

Reklamy

Ma to związek z występującymi wśród uchodźców przypadkami takich chorób jak gruźlica, polio i odra, których nie ma kto leczyć. Póki co, najbardziej zaraźliwą chorobę wśród imigrantów stwierdzono w Salzburgu. Kronen Zeitung donosi, że wykryto tam, kojarzący się głównie ze średniowieczem, trąd. Czyżby zanosiło się na huczny powrót leprozoriów? Co będzie następne? Ebola, malaria, dżuma dymienicza? Czas pokaże…

Z dziennikarskiego obowiązku dodam, że w innych krajach UE, jak podaje Gloria TV, wykryto takie choroby jak gorączka Zachodniego Nilu, gorączka Denge oraz zakażenie wirusem chikungunya.

Morowe powietrze

Czy powinniśmy czuć się zagrożeni? Nie wiem, ale biorąc pod uwagę to, jak #NFZ dysponuje pieniędzmi (ostatnio pisaliśmy o pani Ani z Poznania, której NFZ nie chce opłacić terapii ratującej życie) oraz to, w jakim stanie jest polska służba zdrowia, można mieć poważne wątpliwości, czy Polska poradzi sobie z hipotetyczną epidemią. Wszystko wskazuje na to, że Joanna Mucha miała rację mówiąc w Polskim Radiu o wzbogaceniu kulturowym. Wzbogaceniu kulturami bakterii i wirusami… A póki co, jak to mówią Niemcy, Gesundheit!

 Źródło: faz.net, focus.de, mdr.de, unzensuriert.at, gloria.tv, bild.de, Ärzte Zeitung, Hamburger Morgenpost #kryzys gospodarczy