Heinz-Christian Strache (wym.: hajnc kristian sztrache) jest przywódcą największej, posiadającej wiele miejsc w parlamencie, partii opozycyjnej w tym kraju. Jako taki jest politykiem z tzw. pierwszego garnituru czyli mającym poważne szanse na przejęcie władzy. Walczy o to od dziesięciu lat, od kiedy stanął na czele Austriackiej Partii Wolności (FPÖ, wym.: yf-pe-yy), po odejściu z niej słynnego Haidera. Walka polityczna, którą toczy, jest niezwykłe trudna, ponieważ pod jego przywództwem FPÖ stanęła na pozycjach niemal zupełnie identycznych z ruchem PEGIDA w Niemczech. Austriaccy wolnościowcy domagają się m. in. zakazu budowy minaretów w ich kraju oraz wprowadzenia niemieckiego jako obowiązkowego w meczetach.

Reklamy
Reklamy

Ojczyzną Haidera rządzi jednak ponownie koalicja tzw. ludowców i tzw. socjalistów, będąca dokładnym odpowiednikiem rządu kanclerz Merkel (CDU/CSU-SPD).

Różnica w porównaniu do sytuacji w Niemczech polega na tym, że pod naciskiem silnej opozycji o zabarwieniu konserwatywno-narodowym rząd we Wiedniu ustępuje w pewnych sprawach. Sprawach mniejszej wagi i przeważnie tylko na pozór. Jednocześnie przedstawiciele partii rządowych ostro atakują Strachego i jego ugrupowanie, próbując zrównać go do Hitlera itp. Obecnie rzuca się w oczy jak idąc na pasku polityki Angeli Merkel Austria utraciła wszelką kontrolę nad tym, kto wkracza na jej terytorium.  Co prawda większość z tych młodych mężczyzn zmierza do Niemiec, ale kanclerz Faymann przyjmie tylu z nich na stałe, ile Merkel mu każe.

Reklamy

"Kontrola graniczna" według Faymanna:

Siedem minut – dwa miliony widzów

„Drodzy Austriacy i drogie Austriaczki! Do Europy i na terytorium naszego kraju wkraczają ogromne, bezprecedensowe masy uchodźców.” – zauważył na samym wstępie szef opozycji. Następnie podkreślił, że widoki rozpaczliwej sytuacji ogromnego mnóstwa ludzi „sprawiają, że nie da się na to patrzeć obojętnie”. Mimo to również okazując miłosierdzie należy zachować logikę i zdolność trzeźwego myślenia. W przeciwnym wypadku można tylko w końcu powiększyć rozmiary zamętu i ludzkie cierpienia. Co się tyczy sprawujących władzę to mają obowiązek chronić obywateli własnego kraju i nie pozwolić, aby wydarzenia wymknęły się spod kontroli. „Na obu tych odcinkach nasz rząd federalny zupełnie zawiódł i doszczętnie się skompromitował.” – nie patyczkował się Strache. Wieść o radykalnym tonie jego orędzia obiegła Austrię za pośrednictwem internetu i przyciągnęła w sumie już pełne dwa miliony odsłon na Facebooku i w YouTube.

Strache żąda i oskarża

Jeżeli chodzi tu rzeczywiście o ludzi, którzy uciekają, by ratować życie to czy powinni wiele wymagać? Czy na początek nie wystarczyłby im ciepły posiłek, kanapki, suchy kąt do spania? Czy mieliby jakieś opory wobec potrzeby współdziałania z władzami państw, które pragną zapewnić im ochronę? Strache zadawał tzw.

Reklamy

retoryczne pytania. „Mamy w Austrii pół miliona bezrobotnych. W jaki sposób zapewnimy pracę dziesiątkom tysięcy nowych imigrantów? [...] Zbliża się zima. Już teraz brak nam mieszkań dla najbiedniejszych spośród naszej własnej ludności.” Dalej: „Spójrzmy wreszcie prawdzie w oczy. Rozpoczęła się wędrówka ludów, które mają nadzieję zdobyć sobie dobrobyt w krajach takich jak nasz.” Nie damy im czego chcą, to wezmą to siłą aż skończymy jako mniejszość na ziemi przodków – dał do zrozumienia.

 

„Dlatego, gdybym był kanclerzem, pomógłbym Węgrom uszczelniać granice.” Strache zaproponował: a) zatrzymanie tej wędrówki ludów przy pomocy nie tylko sił bezpieczeństwa, ale też likwidacji świadczeń dla nieproszonych gości, b) utworzenie obozów tymczasowego pobytu, c) odesłanie wszystkich osób bez dokumentów do obozów w bezpiecznych krajach bliskowschodnich. Uchodźców można utrzymywać poza Europą na poziomie minimum egzystencji i ochrony zdrowia, by mieli motywację do powrotu do swoich krajów po ustaniu działań wojennych – przekonywał. Jego posłanie podzieliło austriacką opinię publiczną na dwa mniej więcej równe obozy. Zwiększy też zapewne wrzenie w Niemczech. #Unia Europejska #emigracje #Niemcy