#kryzys uchodźczy to w ostatnim czasie kwestia najczęściej poruszana przez media w Europie. Temat niezwykle wrażliwy, który potrafi zamienić niejeden spokojny, rodzinny obiad w walkę na różnego rodzaju argumenty opowiadające za i przeciw przyjmowaniu imigrantów z Syrii. Odnośnie uchodźców i imigrantów ekonomicznych powiedziane już było wiele, zarówno w prasie, jak i w telewizji mnóstwo osób zdążyło już wyrobić sobie opinię w tym zakresie. Mimo wszystko warto przyjrzeć się po raz kolejny „uchodźcom”, gdyż obraz przedstawiany w telewizji znacząco różni się od stanu faktycznego.

Obraz pokazywany przez media jest kłamstwem

Oglądając wieczorne wiadomości transmitowane przez media głównego nurtu, możemy dojść do wniosku, że osoby masowo przybywające do Europy to ludzie biedni, niedożywieni, którzy ostatkiem sił decydują się na walkę o swoje życie.

Reklamy
Reklamy

Czy naprawdę tak jest? Z całą pewnością znajdą się tego typu przypadki, jednak jest to zaledwie mały odsetek uchodźców starających się dostać do Europy. Większość przybyszy wcale nie potrzebuje jedzenia i wsparcia finansowego. Są to ludzie, którzy docierają do Europy z pieniędzmi i pragną swój majątek pomnożyć poprzez możliwości, jakie dają kraje europejskie. Bardzo często decydują się na sprzedanie wszystkiego, co posiadają, i zabierają swój cały dorobek życia ze sobą w poszukiwaniu lepszych warunków.

Na własne oczy

Korzystając z wypowiedzi Jakuba Szymczuka, fotoreportera „Gościa Niedzielnego”, możemy dowiedzieć się wielu ciekawych informacji na temat uchodźców z Syrii. Dziennikarz chciał na własne oczy zobaczyć, jak wygląda największy w historii kryzys uchodźczy w Europie i w tym celu wybrał się na wyspę Lesbos.

Reklamy

Szymczuk zaznacza, iż chciał mieć pełne prawo do tego, aby zgodnie z prawdą wypowiadać się na temat uchodźców, wobec czego musiał spojrzeć im prosto w oczy i dowiedzieć się, jak rzeczywiście prezentuje się sytuacja.

Ogromna różnica między uchodźcami i imigrantami

Według naocznego świadka sytuacji ludzie przybywający do Europy to nie są najbiedniejszy mieszkańcy Syrii, gdyż trzeba pamiętać o fakcie, że za samą podróż na Stary Kontynent trzeba słono zapłacić. Zwyczajnego obywatela nie byłoby stać na taki wydatek. Fotoreporter zwraca uwagę, że przybysze znajdujący się na wyspie Lesbos wyglądali na dobrze ubranych, a w ręku każdego z nich znajdował się smartfon za kilkaset złotych. Szymczuk wskazał ponadto, że tym właśnie charakteryzują się uchodźcy z Syrii, z kolei ludzie biedni, obdarci i niedożywieni to imigranci, którzy zmierzają do Europy, aby otrzymać wysokie świadczenia socjalne i lepsze warunki do życia. Nie uciekają oni bynajmniej przed skutkami wojny.

źródło: rdc.pl

  #Syria #imigracja