Rolnictwo jest jedną z najważniejszych gałęzi rosyjskiej gospodarki. Jej odrodzenie i dalszy rozwój to priorytet państwa i dziedzina, w której nie brak poważnych inicjatyw społecznych. Rolnicy mogą w każdej chwili liczyć na życzliwość państwa, które zapewnia im m. in. ułatwienia w dostępie do kredytów oraz pomoc w ich spłacie. W pewnych sytuacjach mogą nawet otrzymać kredyt nieoprocentowany. Stąd też obecnie można osiągać w Rosji nawet bardzo wysokie dochody pracując na roli.

Minister i ksiądz na czele

Były wieloletni minister rolnictwa Aleksy Gordijewski i archimandryta Tichon od początku byli zdania, że #Rosja może samodzielnie zapewnić sobie zaopatrzenie w podstawowe produkty spożywcze.

Reklamy
Reklamy

Kiedy ten drugi usłyszał o kontrsankcjach wykrzyknął: "Chwała Bogu!" Jak uzasadnił; całe to szkodliwe zagraniczne jedzenie, pełne chemikaliów, zostanie teraz zastąpione rodzimym, o wiele zdrowszym.

 

Chodzi tu również o los mieszkańców wsi. Ci, którzy tam mieszkają, nawet w centralnej Rosji, w wielu wypadkach muszą podróżować przez dobrych parę godzin zanim dotrą do najbliższego miasta. Nie mają zatem wielkiego wyboru. Nauczą się wydajnie pracować na roli albo marnie sczezną. Od roku 2004 pojawiają się rozmaite programy rządowe, dzięki którym jest komu ich uczyć. W ZSRR na ogromnych areałach kołchozów uprawiano rozmaite monokultury, co nie jest zbyt korzystne w rosyjskich warunkach klimatycznych.

 

Od roku 2001 na rzecz lepszego jutra Rosji pracuje wielki ruch społeczny, który powstał pod wpływem nauczania i działalności archimandryty Tichona.

Reklamy

Jego klasztor nabył wówczas ziemię uprawną w okręgu riazańskim, aby zwiększyć swoją samowystarczalność, a także podnieść poziom moralności mnichów dzięki uczciwej pracy. Tuż obok znajdował się podupadły kołchoz. Kołchoz "Jutrzenka" zbliżał sie do żałosnego końca. Z całej techniki rolniczej pozostał tam tylko jeden, rozsypujący się po drodze ciągnik. Kołchoźnicy byli w stanie uprawiać już tylko około 150 hektarów i codziennie walczyli o utrzymanie się przy życiu. Ich dzieci płakały z głodu. Tichon Szewkunow pozwolił, aby wybrano go na przewodniczącego tego kołchozu, który następnie przekształcił się w spółdzielnię rolną. Zainwestował weń rezerwy finansowe swojego klasztoru. Zatrudnił specjalistów, aby nauczyli kołchoźników zróżnicowanej uprawy ziemi.

Wielka, konserwatywno-narodowa idea

Ten były kołchoz rozkwita, zmieniwszy nazwę na „Zmartwychwstanie”. Jego mieszkańcy zawierają małżeństwa i mają wiele dzieci. Archimandryta przekonał ich do zdrowego stylu życia; bez wódki, tytoniu i narkotyków.

Reklamy

Ten przykład porwał i skłonił do naśladownictwa tysiące rosyjskich obywateli: duchownych i przedsiębiorców, fachowców i społeczników, którzy podnieśli z upadku setki innych wsi. Jest to obecnie mało widowiskowy, bo natchniony duchem pokory, ale ogromny ruch na rzecz zmiany stylu życia i naprawy stosunków społecznych.

 

Jego działacze, skłaniający się ku nowemu, prawosławnemu nacjonalizmowi uznali ograniczenia w handlu z Zachodem za błogosławieństwo Boże. Biorąc zaś pod uwagę co może niebawem spotkać Europę Zachodnią w wyniku przyjmowania niekontrolowanych ludów islamu, wraz z towarzyszącą im z całą pewnością tajną armią Państwa Islamskiego... Należy uznać idee społeczno-gospodarcze tego ruchu za naprawdę wielką politykę na rzecz narodów Rosji. Ludzie wierzący, o ile nie są opętani nienawiścią do „schizmatyków” dodadzą, że Rosja, nawracając się do Boga, została natchniona przez Ducha Świętego. #Wielka polityka