„Przybyliśmy, zobaczyliśmy i Bóg zwyciężył” (Venimus, vidimus et Deus vicit ) tymi słowami zaczynał się list Jan III Sobieskiego do papieża Innocentego XI napisany ze zdobytego namiotu wielkiego wezyra. Drugi list w zwycięską noc król napisał do swojej żony Marysieńki. Papież poza listem dostał zielony sztandar z namiotu Kara Mustafy a Marysieńka 80 wozów wyładowanych łupami wojennymi. Zwycięstwo polskiego króla nad armii Imperium Osmańskim dało mu dwa przydomki – obrońca wiary i ten nadany przez Turków Lew Lechistanu.

Odsiecz wiedeńska

W 1683 r. armia sułtana Mohameda IV wyruszyła z pod Belgradu. Dowództwo nad 190 tys. wojska objął wezyr Kara Mustafa.

Reklamy
Reklamy

W czerwcu 1683 r. dotarli pod mury Wiednia i rozpoczęli oblężenie miasta. Na mocy zawartego w kwietniu 1683 r. porozumienia z Leopoldem I cesarzem Austrii, Jan III Sobieski ruszył z odsieczą oblężonym Austriakom. 27 tys. wojsk na czele z osławioną w walkach husarią wymaszerowało z Krakowa 23 lipca. 3 września po dotarci do Tulln nad Dunajem Jan III Sobieski przejął dowodzenie nad całością armii niemieckiej, austriackiej i polskiej. Dysponował 73 tys. żołnierzy. Część wojsk zajęła pozycję na prawym brzegu Dunaju a 30 tys. jazdy z Sobieskim na czele pod osłona Lasu Wiedeńskiego przekradło się pod obóz wroga. Bitwa o Wiedeń zaczęła się 12 września, sama zaś słynna jazda polskiej husarii trwała 30 minut. Armia Imperium Osmańskiego była zajęta walką z wojskami niemieckimi i austriackimi. Sobieski który miał doskonały widok z linii wzgórz na pole walki najpierw wysłał jedną chorągwie husarską na zwiad czy teren nie ma wilczych dołów i rowów.

Reklamy

Cwał husarii spowodował panikę wśród wojska tureckiego. Wielki wezyr Kara Mustafa sądził, że to główne uderzenie sił sprzymierzonych. Zamieszanie i popłoch wykorzystał Sobieski, który dał znak do głównego szturmu. Szarża zmiotła wszystko, co stało jej na drodze zmuszając wielkiego wezyra do ucieczki. I tak armia wielkiego Imperium Osmańskiego podała w ciągu 30 minut pod naporem ciężkiej jazdy.

Szacunek dla Jana III Sobieskiego przegrani wyrazili nadaniem mu przydomku Lew Lechistanu. Uważali Polaków za jedynego równorzędnego przeciwnika. Dlatego też po pierwszym rozbiorze Polski, Turcja była jedynym znaczącym państwem które go nie uznało.

źródło: Internet #Islam #wojsko polskie #historia