Podczas trzydziestominutowej przerwy dwóch kolegów wybrało się na obiad do baru The Moon on the Square sieci Wetherspoon. Posiłku jednak nie zjedli, ponieważ opuścili lokal jeszcze przed jego podaniem. Powodem tego zachowania był plakat, wywieszony na korkowej tablicy ogłoszeń.

Kontrowersyjna treść plakatu

Jeden z niedoszłych biesiadników, dotąd stały klient baru, opowiada, że na obiad do The Moon on the Square wybrał się z kolegą muzułmaninem. Ich uwagę przykuł niewielki plakat, przypięty do tablicy ogłoszeń. Treść zamieszczona pod wizerunkiem Lorda Kitchenera mocno klientów poruszyła. Obydwaj byli wstrząśnięci i zniesmaczeni.

Reklamy
Reklamy

Pragnący zachować anonimowość 28-latek opowiada, że nigdy by się nie spodziewał czegoś podobnego w jego lokalnym barze. Przez taki plakat muzułmanie mogliby pomyśleć, że wszyscy Brytyjczycy są rasistami i ta myśl wywołuje u niego wściekłość. Obydwaj z kolegą nie mają zamiaru więcej tego baru odwiedzać.

Brytyjskie media rozpisują się o rasistowskim wydźwięku treści plakatu oraz o użyciu wizerunku brytyjskiego ministra wojny z okresu I wojny światowej, Lorda Kitchenera, który podczas wielkiej plakatowej kampanii rekrutacyjnej “Your Country Needs You!” zachęcał obywateli do wstępowania w szeregi armii. Rzecznik sieci barów JD Wetherspoon w swoim oświadczeniu przeprasza wszystkich klientów. Informuje, że plakat został przypięty do tablicy bez wiedzy personelu, ale po incydencie został niezwłocznie usunięty.

Reklamy

JD Wetherspoon to licząca ponad tysiąc lokali sieć barów na terenie Wielkiej Brytanii i Irlandii. Rzecznik sieci poinformował, że wydarzenie jest nie do przyjęcia, zwłaszcza iż bary Wetherspoon od początku swej działalności hołdują tolerancji.

Wyp… z naszego kraju

Oględnie rzecz tłumacząc, Bractwo Niewiernych stawia muzułmanom propozycję. Jeśli jesteście niezadowoleni z naszych krajów, jeśli obraża was nasza kultura i wolicie żyć zgodnie z prawem szariatu, mamy dla was proste rozwiązanie. Wracajcie, skąd przybyliście, tam możecie żyć zgodnie z zasadami muzułmańskimi i cieszyć się tym do woli.

Jak to zwykle bywa, informacja o plakacie obiegła Wielką Brytanię lotem błyskawicy, natychmiast wywołując dyskusję nad tym, co rasizmem jest, a co nie. Dyskutanci z uporem trwają przy własnych poglądach, zarzucając sobie nawzajem infantylizm, ślepotę, naiwność lub wręcz przeciwnie - przewrażliwienie, ksenofobię i zaślepienie.

Encyklopedia PWN definiuje rasizm jako “zespół poglądów, według których istnieją naturalne i wrodzone różnice między rasami ludzkimi, co musi prowadzić do dominacji jednej nad pozostałymi”.

Reklamy

Czy w świetle tej definicji treść z plakatu wyraża poglądy rasistowskie?

Brytyjskie problemy z imigrantami

Według powszechnego spisu ludności z 2011 r., około 5% (legalnych) mieszkańców Wysp stanowili wtedy muzułmanie. Pomimo wielkich wysiłków władz do kraju codziennie napływają nielegalni imigranci z Afryki i Bliskiego Wschodu, poszukując wsparcia socjalnego i dachu nad głową. Przez całe lato media brytyjskie informowały, iż zgodnie z nowymi przepisami pracodawca ma obowiązek sprawdzenia legalności pobytu obcokrajowca przed jego zatrudnieniem. W przypadku wykrycia przez pracowników biur imigracyjnych nielegalnego zatrudnienia zarówno pracodawca, jak i pracownik zostaną postawieni przed sądem i surowo ukarani. Pracodawca może otrzymać wyrok 2-5 lat pozbawienia wolności, pracownik - pół roku. Władze zastanawiają się również nad wprowadzeniem dla emigrantów obowiązku uzyskania zatrudnienia jeszcze przed przyjazdem na Wyspy oraz poddają w wątpliwość, czy otwarte granice strefy Schengen to dobre rozwiązanie.

Źródła: dailymail.co.uk, mojawyspa.co.uk, kropka.co.uk, polskaniepodlegla.pl #Unia Europejska #Wyspy Brytyjskie #imigracja