Podczas obchodów kolejnej rocznicy słowackiego powstania narodowego premier Słowacji Robert Fico odniósł się do krytycznych słów francuskiego ministra spraw zagranicznych Laurenta Fabiusa, który mocnymi słowami oskarżył kraje Europy Wschodniej o prowadzenie skandalicznej - w jego ocenie - polityki wobec imigrantów i kryzysu imigracyjnego. Otwarcie odpowiedział mu słowacki premier, argumentując, iż to nie Słowacja destabilizowała Syrię czy Libię, nie można zatem zgodzić się z francuską krytyką polityki imigracyjnej Słowacji.

Jakby tego było mało, Robert Fico zarzucił po raz kolejny, że jednolita europejska polityka wobec imigrantów praktycznie nie istnieje, a poza ogólnymi frazesami o konieczności walki z przemytnikami i uszczelnieniu granic Schengen nic jak dotąd nie udało się ustalić.

Reklamy
Reklamy

Nielegalni imigranci w Europie - problem poważnie narasta

O ile takie kraje jak Włochy czy Francja od lat już walczą z problemem nielegalnej imigracji, tak od wybuchu "Wiosny Ludów" w Północnej Afryce i na Bliskim Wchodzie ilość nielegalnych emigrantów, próbujących dostać się do Europy, zaczęła lawinowo rosnąć. Ilość Syryjczyków, Somalijczyków, Libijczyków czy Sudańczyków, którzy poprzez Turcję i Libię usiłują dostać się do Europy, zwiększa się w sposób, nad którym Europa powoli traci kontrolę. Na domiar złego imigranci wywołują starcia z policją i służbami granicznymi, odmawiają przyjmowania pomocy Czerwonego Krzyża i organizacji chrześcijańskich, koczują w miejskich parkach i - niestety nierzadko - wywołują konflikty ze swoimi nowymi europejskimi sąsiadami.

Jeszcze do niedawna problem nielegalnych imigrantów wydawał się w Polsce, Czechach czy na Słowacji, problemem "Zachodu".

Reklamy

Tymczasem coraz większa liczba przybyszów z Afryki czy Bliskiego Wschodu koczuje już nie tylko na greckich czy włoskich wyspach, dokąd udało im się dostać z Turcji czy Libii. Komplikacje w związku z masowym napływem imigrantów odczuwają również Węgrzy, którzy podjęli już nawet radykalne działania i na granicy z Serbią (z której imigranci przenikają na terytorium ich kraju) stawiają ogrodzenia z drutu kolczastego i wzmacniają straże graniczne.

Dobitnie na to, co się dzieje w Europie, zareagował słowacki premier. Nie bacząc na polityczną poprawność, stwierdził: "Nie widzę zatopionych łodzi przemytników. Przeciwnie - widzę ich jeszcze więcej. Nie widzę straży na granicach Schengen. Przeciwnie - widzę dziesiątki i setki tysięcy ludzi swobodnie idących do Europy". O ile można się na te słowa oburzać, tak trudno udawać, że problem nielegalnych imigrantów dotyczy jedynie krajów Europy Zachodniej. Bez znaczenia tu jest fakt, że takie kraje jak Polska, Czechy, Słowacja czy Węgry nielegalni imigranci traktują jedynie jako państwa tranzytowe, a ich nadrzędnym celem są głównie Niemcy, Francja oraz Wielka Brytania.

Reklamy

Słowacja twardo przeciwko imigrantom

Rozgoryczenie słowackiego premiera można było także zaobserwować, gdy zarzucił Wspólnocie, że kiedy np. Grecja potrzebuje pieniędzy, aby ratować się przed bankructwie, unijny szczyt w tej sprawie zbiera się w ciągu doby, podczas gdy w kwestii nielegalnych imigrantów nikt nie jest w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji od wielu miesięcy.

Niestety można odnieść wrażenie, że Europa stała się zakładnikiem własnych wartości. Trudno bowiem teraz "żelazną ręką" rozwiązywać problem nielegalnej imigracji, skoro od wielu lat integracja, poszanowanie "multikulti" i wzbogacanie kulturowe były standardowymi hasłami na terenie UE. Szkoda tylko, że europejscy władcy tak rzadko słuchają głosów swoich społeczeństw, które mają raczej odmienne zdanie i powoli dość problemów wynikających z nagłego sąsiedztwa nielegalnych imigrantów.

Oby nie sprawdziła się przepowiednia słowackiego premiera, który dosadnie powiedział, że jeżeli obecne demokratyczne rządy europejskie nie podejmą żadnych decyzji, to po kolejnych wyborach zrobią to nowe władze, które - czego szczególnie można się obawiać - sięgną po rozwiązania faszystowskie i nacjonalistyczne.

Źródło: interia.pl, pap.pl #Unia Europejska #Wielka polityka #imigracja