Kilka ważnych słów wymknęło mu się na konferencji prasowej, która została pomyślana jako pokaz zimnej krwi, wspaniałego stanu zdrowia itp. szefa państwa. Mocny człowiek Rosji rozluźnił się chyba za mocno. Odpowiadając na pytanie dotyczące jego oceny sytuacji na Ukrainie, powiedział:

 

„Niestety, odnotowujemy obecnie taką eskalację, a winę za to ponoszą nie donbascy powstańcy, ale strona przeciwna. To przecież właśnie powstańcy zaproponowali wycofanie całego swojego ciężkiego uzbrojenia o kalibrze poniżej 100 milimetrów. Niestety, druga strona tego nie uczyniła, a przeciwnie, jak wynika z naszych danych, dokonuje koncentracji swoich wojsk, w tym wzmocnionych jednostek broni ciężkiej.

Reklamy
Reklamy

Mam nadzieję, że nie dojdzie tam do otwartych działań wojennych na dużą skalę.”

Kluczowe zdanie i jego bezpośrednie tło

„Odnośnie porozumienia Mińsk 2 zakładam, że nie ma innej alternatywy uregulowania tej sytuacji, a w ostatecznym rachunku zwycięży tam pokój. Nasze zadanie polega na tym, aby ograniczyć do minimum straty, które będziemy musieli ponieść, aby ten pokój osiągnąć.“ W autoryzowanym przez kancelarię prezydenta tłumaczeniu tej wypowiedzi na angielski czytamy: „Nasze zadanie to maksymalne ograniczenie strat, jakich będzie to wymagało.“

 

(Ros.: „Наша задача в том, чтобы минимизировать потери, с которыми мы придём к этому миру.“ Ang.: „Our job is to minimise the losses that this would require.“; Ответы на вопросы журналистов, kremlin.ru; Answers to journalists’ questions, en.kremlin.ru)

 

Jak należy to rozumieć? Putin przyznał, pośrednio i tak jakby niechcący, że jego państwo bierze udział w tej wojnie.

Reklamy

Zarazem zaznaczył, że jest gotów zadowolić się skutecznym i całkowitym przerwaniem ognia, bezpośrednimi rokowaniami między władzami centralnymi w Kijowie a separatystami oraz szeroką autonomią. Szeroką autonomią dla zbuntowanych regionów: donieckiego i ługańskiego, które w zamian przynajmniej formalnie pozostaną w składzie Ukrainy. Tak wykłada się stale w Rosji znaczenie głównych postanowień układu w sprawie posunięć na rzecz przywrócenia pokoju, podpisanego w lutym w Mińsku. Zarazem Poroszenko, Jarosz i wszyscy zwolennicy siłowego rozwiązania na wschodzie zostali ostrzeżeni, że kolejna próba odbicia utraconych terenów skończy się dla strony ukraińskiej bardzo, ale to bardzo źle. Znając styl polityki Putina trzeba wątpić czy cokolwiek z tego zostało wypowiedziane przypadkowo.

Ogólny klimat wizyty

Putin przybył na Krym jako na rosyjską ziemię odzyskaną i podkreślał na każdym kroku, każdym gestem taką ocenę już ponad rocznego bytowania tego kraju w składzie Federacji Rosyjskiej. Przybył u szczytu sezonu turystycznego.

Reklamy

W tym roku na tym półwyspie przebywały już 2 miliony turystów z lądowej części Rosji. Na lotniskach pasażerskich w wielkich rosyjskich miastach jeden samolot wiozący amatorów słońca na Krymie startuje po drugim. Wielu ludzi przyjeżdża tam własnymi albo pożyczonymi samochodami, pociągami i autobusami. Kłopoty z przewozem promami przez Cieśninę Kerczeńską okazały się chwilowe. Putin odwiedził Prezydencką Szkołę Wojskową. Spotkał się z przedstawicielami towarzystw społeczno-kulturalnych krymskich mniejszości narodowych. Podjął kroki w celu usprawnienia pomocy finansowej dla Krymu. W Rosji podkreśla się, że Krymski Okręg Federalny nie dał się złamać przy pomocy odcięcia wody i elektryczności z Ukrainy. Zastąpiły je studnie artezyjskie, turbiny słoneczne i wiatrowe, wreszcie świece... Tatarów w znacznej części przekupiono: ustawowym potępieniem ich wysiedlenia i nadaniami ziemi. Gwóźdź programu stanowiło przybycie na Krym amerykańskiego boksera Roy’a Jonesa Młodszego, który poprosił tam Putina o pomoc w przyznaniu rosyjskiego paszportu.

 

Starannie wyreżyserowane widowisko czy też rzeczywista siła Rosji, wobec której okazały się bezskuteczne sankcje? Rosji, która może przyglądać się jak takie państwa jak W. Brytania same podrzynają sobie gardło. Rosji, która nie potrzebuje wielkiej wojny, aby prowadzić wielką politykę w wielkim stylu. #Ukraina #Władimir Putin #Wielka polityka