W niedzielę siedem tysięcy nielegalnych imigrantów przerwało żywy mur macedońskich policjantów i żołnierzy. Co prawda znaczna część ze stróżów granicy miała przy sobie broń palną, ale nie otrzymali zezwolenia na jej użycie. W dzisiejszej Europie nie można sobie pozwolić na strzelanie do ludzi, których poprawność polityczna nakazuje określać jako nieszczęśliwych uchodźców. Nawet ponad głowami, aby świst kul podpowiedział im, że istnieją jakieś granice.

Krwiożerczy węgierski rasista

Od wielu dni w kraju naszych bratanków nie ustaje wrzawa wokół kilkunastu zdań, które wygłosił Péter Boross. Jest to polityk konserwatywny. Zarazem jest to człowiek, który cierpiał za wolność Węgier.

Reklamy
Reklamy

Urodzony w 1928, w 1956 był jednym z przywódców powstania przeciw ZSRR i stalinizmowi. Wskutek tego spędził wiele lat w obozie koncentracyjnym, oczekując na wyrok śmierci, który jednak nie został wydany. Po obaleniu komunizmu został powołany w skład pierwszych demokratycznych rządów Węgier. W latach 1993-94 sprawował stanowisko premiera. Z takim życiorysem jest szczególnie wyczulony na polityczny teatr absurdu, właściwy dla ideologii zamkniętych.

 

Obecnie wypowiedział się publicznie niczym Enoch Powell. Przestrzegł przed przyjmowaniem na stały, praktycznie nie kończący się pobyt w Europie mas ludzi z innych cywilizacji. Wskazał przy tym nie tylko na dzielące tych ludzi od Europejczyków różnice religijne i kulturalne, ale również etniczne i rasowe. „Ich asymilacja nie będzie możliwa ani obecnie ani kiedykolwiek ze względu na dzielące nas od nich różnice biologiczne.“ – powiedział węgierski polityk.

Reklamy

Dodał też, że w grę wchodzi osiedlenie się w Europie milionów ludzi, którzy na zawsze pozostaną obcy. Z ich punktu widzenia Europejczycy, nawet ci ubożsi, mają wszystko, a oni nic i jest tylko sprawą czasu, kiedy zaczną nas zabijać, aby zdobyć nasze mienie – dodał. Tak ostra wypowiedź wywołała oburzenie nawet w rządzącej partii Fidesz, która nakazała budowę umocnień granicznych. Uznano ją za przejaw rasizmu i nawoływanie do przelewu krwi.

(YouTube video: Rasszizmussal vádolják Boross Pétert 15 08 20)

Obywatele państw, które okazały się pomyłką, są już na Węgrzech

Wszystkie te kraje, z których przybywają do Grecji, a stamtąd pragną udać się dalej, tzw. migranci, stanowiły kiedyś część systemu kolonialnego. Były podporządkowane, w różnej formie, przysłanym z Europy gubernatorom. Ich bezpieczeństwa strzegli żołnierze mocarstw zachodnich. Próba oceny kolonializmu to oczywiście osobny temat. Warto jednak zauważyć, że pod rządami mocarstw europejskich ci ludzie nie wyrzynali się nawzajem. Legia Cudzoziemska, Brytyjska Armia Indii, szkocka i irlandzka gwardia, armia włoska trzymały ich za ręce.

Reklamy

Obecnie staje się jasne, że rzucenie o ziemię tzw. brzemieniem białego człowieka było historycznym błędem.

 

W tej chwili w państwie premiera Orbana przebywa około sto tysięcy rzeczywistych uchodźców oraz amatorów łatwego życia z publicznej jałmużny. Umieszczono ich w miasteczkach namiotowych, gdzie otrzymują żywność, lekarstwa itd. Siły ochrony pogranicza wyłapały wczoraj ponad trzy tysiące nielegalnych, usiłujących dostać się po kryjomu na Węgry. Ustalono wstępnie, że są to przeważnie obywatele Syrii, Afganistanu i Bangladeszu (!).

Co z nieszczęsną Macedonią?

Z wizytą roboczą w Skopje oraz na pograniczu z Grecją przebywał austriacki minister spraw zagranicznych Sebastian Kurz. „Kraje zachodnich Bałkanów nie dają sobie rady, ale mimo to pozostawiono je same z tym problemem.“ – podsumował i wezwał do udzielenia im pomocy finansowej. Poza tym wskazał na konieczność przymknięcia granic Europy i wysłania komisarzy do bezpiecznych krajów Bliskiego Wschodu. Owi komisarze powinni kierować rozpatrywaniem wniosków o azyl. Azylantów należy równomiernie rozdzielić między wszystkie kraje członkowskie UE. Ten młody minister odznaczył się m. in. programem rządowym przedstawiającym islamizację jako wzbogacenie Austrii. #Unia Europejska #emigracje #policja