Znaczne obciążenia ze strony #ZUS, niezrozumiałe przepisy podatkowe, rozrośnięta biurokracja, wysokie koszty zatrudnienia - to tylko niektóre z czynników decydujących o tym, że coraz większa ilość drobnych polskich przedsiębiorców zastanawia się nad przeniesieniem swoich biznesów za granicę. Przystąpienie Polski do struktur UE dało im taką możliwość, jednak brak czytelnych i jednoznacznych rozwiązań prawnych w tym zakresie powoduje, że przeniesienie firmy na Słowację czy do Anglii wiąże się często z dużym ryzykiem. 

Niestety, ryzyko to nie wynika z zakazów czy nakazów prawnych. Wiąże się ono bowiem z nieznajomością tematu ze strony polskich urzędników.

Reklamy
Reklamy

I jak to najczęściej u nas bywa - jeśli coś jest niezrozumiałe, najlepiej dla własnego bezpieczeństwa tego zakazać. Na szczęście wszystko zaczyna się powoli zmieniać. Do polskich decydentów w końcu dociera, że żadne ich przepisy nie mogą stać przed unormowaniami unijnymi, a te z kolei pozwalają na podejmowanie pracy, zakładanie firm i życie na terenie całej Wspólnoty.

Założenie firmy na Słowacji - to może się opłacać

Przeniesienie firmy za granicę do niektórych krajów z pewnością jest opłacalne. Niższe składki i podatki oraz maksymalnie uproszczona biurokracja - to naprawdę zachęca. Polski przedsiębiorca, który zastanawia się nad założeniem własnej firmy albo jej optymalizacją z finansowego punktu widzenia, może szukać swojej szansy naprawdę niedaleko. Rozwiązaniem dla niego może być firma na Słowacji.

Reklamy

Słowacja już od dawna - dzięki kompleksowym rozwiązaniom prawnym - zachęca zagranicznych przedsiębiorców do rejestrowania na jej terenie biznesów i działalności. Promuje się głównie poprzez niższe koszty pracy, uproszczony system podatkowy i procedury administracyjne, preferencyjne ulgi dla nowo powstałych przedsiębiorstw itp.

Jeśli polski biznesmen zdecyduje się na przeniesienie firmy na Słowację, może liczyć na takie same prawa i obowiązki jak jego słowacki kolega we własnym kraju. Jedyną różnicą jest fakt, że aby założyć firmę na Słowacji, nie można być karanym za przestępstwo umyślne. I podobnie jak w Polsce, czasem do prowadzenia działalności będzie wymagane posiadanie stosownych zezwoleń i kwalifikacji.

Mam firmę na Słowacji - co na to ZUS?

Spokojnie. ZUS, chociaż jeszcze kilka lat temu twierdził, że przeniesienie firmy na Słowację, do Anglii czy Irlandii to jawne omijanie obowiązku składkowego, tak obecnie coraz rzadziej kwestionuje ten proceder. Z pewnością przedsiębiorcom przychodzi tu z pomocą niezwykle ważne w tej materii orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 2013 roku sygn. II UK 333/12.

Reklamy

W swoim wyroku Sąd Najwyższy stwierdził, iż Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest zobowiązany do uznawania ubezpieczenia w innym kraju przy jednoczesnym zwolnieniu z płacenia składek od prowadzenia działalności.

Dlaczego to orzeczenie jest takie ważne? Otóż stanowi potwierdzenie legalności kolejnego pomysłu polskich przedsiębiorców. Skoro ZUS kwestionuje prowadzenie firmy za granicą, to wystarczy się za granicą legalnie zatrudnić z minimalnym wynagrodzeniem za pracę. A zgodnie z polskimi przepisami, przedsiębiorca odprowadza z tytułu działalności gospodarczej jedynie składkę zdrowotną, jeśli w ramach umowy o pracę ma odliczane składki od wynagrodzenia w wysokości co najmniej minimalnej. Przedsiębiorcy szybko "podłapali" sposób - umowa o pracę nie musi być zawarta w Polsce, może w niektórych krajach pensja minimalna jest niższa.

Ograniczenie wydatków na ubezpieczenia to zaledwie jedna z korzyści założenia firmy na Słowacji. Temat wart jest zatem zainteresowania. I nie ma co się obawiać nieznajomości języka słowackiego - aby przenieść firmę na Słowację, wystarczy skorzystać z oferty firmy zajmującej się tą działalnością. A jest ich w Polsce niemało.

Źródło: praca.gazetaprawna.pl, mojafirma.infor.pl, se.pl #emigracje #finanse