Coraz częściej można usłyszeć o zagrożeniu, jakim jest tak zwana islamizacja Europy. Media używają tego określenia, aby uświadomić społeczeństwu zagrożenia, jakie niesie za sobą imigracja. Faktem  jest, że przybysze z krajów Azji Mniejszej i Bliskiego Wschodu stanowią poważny procent populacji niektórych państw Unii Europejskiej. I ciągle ich przybywa. Dla mieszkańca Syrii, Libanu czy Egiptu emigracja do Niemiec czy Holandii to czasem cel życia. Marzenie. Dla wielu spełnione.

 Europa czy Eurabia?

Czy islamizacja Europy jest realnym zagrożeniem? Czy raczej mitem, wyprodukowanym na potrzeby aktualnych politycznych potrzeb.

Reklamy
Reklamy

Już wiele lat temu znana włoska pisarka i dziennikarka, Oriana Fallaci,  pisała: "Europa nie jest już Europą, ale Eurabią, która z powodu uległości wobec wroga, islamskiego nazizmu, kopie swój własny grób". W związku z takimi poglądami coraz częściej stawiane są pytania o przyszłość naszego kontynentu. Niestety, każdy kto głośno mówi o zagrożeniu islamizacją, posądzany jest o rasizm, ksenofobię czy ultra prawicowość.

 Oriana Fallaci jako pierwsza

Jako pierwsza zagrożenie islamizacją Europy zauważyła właśnie Oriana Fallaci. Pisała książki, pełne wizji świata opanowanego przez #Islam. Głównym powodem, dla którego to islamiści mieliby w przyszłości stanowić większość na naszym kontynencie, jest ich rozrodczość. Po prostu w tej populacji jest wyższy współczynnik urodzeń. Rdzenni Europejczycy mają mniej dzieci.

Reklamy

Normą jest jedno, dwoje dzieci na rodzinę. W świecie arabskim jest inaczej. Tam piątka czy szóstka potomstwa to norma.

Do księgarni trafiła właśnie najnowsza pozycja znanego francuskiego pisarza Michela Houellebecqa. W książce pod tytułem "Soumission" literat rysuje wizję Francji w roku 2022. Krajem rządzą muzułmanie. Panują w nim prawa szariatu. Kobiety nie mogą już pracować. Dozwolona jest poligamia. Nauczyciele i urzędnicy  zmuszani są do przejścia na islam.

 Islam

Czego właściwie się boimy? Najprostsza definicja islamu jest taka, że to religia monoteistyczna, druga na świecie jeśli chodzi o liczbę wyznawców, zaraz po chrześcijaństwie. Świętą księgą islamu jest Koran. Objawienie w nim zawarte  ma stanowić ostateczne i niezmienne przesłanie Boga do ludzi.

Nic strasznego – wydawałoby się. Więc czego się tak boimy? Czy tego, że wyznawcy islamu są najczęściej naprawdę ortodoksyjni  i szanują swoją religię? Celebrują swoje liczne święta? A jest tych świąt bez liku. Każdy tydzień ma specjalny dzień świąteczny – jest nim piątek.

Reklamy

Znaczenie „świętego” piątku wywodzi się z południowej modlitwy (Dżuma), w której powinien uczestniczyć każdy zdolny do tego muzułmanin. Czy będzie co świętować.

Istnieją także wyróżniające się okazje, które muszą być celebrowane. Są to, między innymi, Ramadan czyli miesiąc Postu, Saum, miesiąc objawienia Koranu; Iid-ul-Fitr, trzydniowe Święto Zakończenia Postu Ramadanu; Iid-ul-Adha, czterodniowe Święto Ofiarowania przypadające na 10 tygodni po zakończeniu Postu. I wiele innych.

Są to dla Europejczyka święta egzotyczne, zwyczaje dziwne. Kłócą się naszą wielowiekową tradycją. Wielu z nas rażą. Nie ma w tym nic dziwnego. Człowiek  z natury obawia się rzeczy nowych i nieznanych.

Ale jaka będzie przyszłość Europy? Tego chyba naprawdę nie wie nikt...

Źródło: aislam.pl #Unia Europejska