Po podpisaniu wstępnej umowy negocjacyjnej Eurolandu z Grecją, wielu światowych liderów opinii, takich jak, na przykład: Jeffrey Sachs oraz Joseph Stiglitz i Paul Krugman (nobliści), wyraziło przekonanie, iż Grecy nie powinni przyjmować upokarzających warunków, jakie narzuca im Angela Merkel. W świetle ostatnich wydarzeń, Krugman określił projekt europejski jako zdradę. Stiglitz zarzucił Niemcom brak solidarności. Sachs w języku kolokwialnym mówił o rozgrywaniu Europy przez Merkel.

Niemcy są nadal winni Europie kilka tysięcy miliardów euro

Licząc wartość ludzkiego życia w obecnych cenach na co najmniej sto tysięcy euro za jednego zabitego człowieka, rząd niemiecki jest winny Unii Europejskiej tysiąc miliardów euro, w tym: Polsce - 560 miliardów oraz Grecji - 311 miliardów.

Reklamy
Reklamy

#Niemcy zabili ponad 3 miliony Greków podczas II wojny światowej - prawie jedna trzecia ówczesnego społeczeństwa greckiego straciła życie od niemieckiej kuli.

Stawiając Greków pod ścianą, Merkel zapomniała, że reprezentuje naród, który powinien zmywać krew ze swoich rąk co najmniej kilkaset lat. Niestety domaganie się przez nią, aby Grecja zastawiła swój majątek wartości około 60 miliardów euro w zamian z udzielenie mu kolejnej pomocy, zostało odebrane w środowiskach opiniotwórczych Unii Europejskiej jako wyraz niemieckiej buty. Jedynie hołdowanie zasadom poprawności politycznej powstrzymuje wielu liderów opinii od nazwania niemieckiej polityki kolonizowaniem słabszych krajów Unii. Czy projekt Stanów Zjednoczonych Europy ma przekształcić się za sprawą Niemców w ideę Cesarstwa Europejskiego Narodu Niemieckiego?

Europejska waluta służy w głównej mierze gospodarce niemieckiej

Europejczycy powinni postawić sobie zasadnicze pytanie: Gdyby nie zrealizowano projektu euro, to ile dzisiaj kosztowałaby marka niemiecka? Po wielkim krachu w 2008 roku kurs marki mógłby nawet przebić wycenę dolara.

Reklamy

Niemiecka waluta, gdyby nie euro, stałaby się najsilniejszym pieniądzem na świecie.

Jej los upodobniłby się do historii franka szwajcarskiego.

Gdyby Niemcy posługiwali się najsilniejszą walutą na świecie, ich gospodarka popadłaby w co najmniej dziesięcioletni zastój po krachu na Wall Street w 2008 roku. Bezrobocie zaczęłoby sięgać 20%. Konieczność utrzymania społeczeństwa w "kagańcu" wymagałaby wygenerowania przez rząd deficytu budżetowego na niebotyczną skalę. W konsekwencji po 15 latach doszłoby do dewaluacji marki, a więc - zabrania niemieckiej klasie średniej co najmniej 30% ich oszczędności. Euro pozwoliło państwu Angeli Merkel uniknąć tego scenariusza.

Europejczycy nie powinni pozwolić na niemiecki dyktat

Zezwolenie Niemcom na dyktowanie warunków Grekom stanowi precedens w upowszechnianiu politycznej praktyki podporządkowywania słabszych krajów Unii Europejskiej niemieckiemu kolosowi. Jeśli chcemy, aby Niemcy nie przepoczwarzyły się w krwiopijcę-wampira, należy w sposób zdecydowany powiedzieć im "Go home".

Reklamy

Od czasów podpalenia Reichstagu, obywatele niemieccy lubują się w rozniecaniu ognia w domach dla uchodźców. Jest to jedyny kraj Unii, w którym tak często próbuje się palić ludzi - szczególnie "rasy niearyjskiej" - w ich miejscach snu i spoczynku. Ideologia nazistowska jest w tym kraju wciąż żywa. NPD - DVU jest legalną partią, której politycy zasiadają w radach samorządowych w Niemczech. W wyborach do rad miejskich, w niektórych miastach naziści uzyskują wyniki rzędu 10%.

Zgoda Unii Europejskiej na niemiecki dyktat może łatwo obudzić nazistowskiego demona, podsycanego nacjonalistycznym dziedzictwem niemieckiej filozofii wyrażonej w dziełach Fichtego i Hegla.

Angeli Merkel należy nakazać czytanie traktatu filozoficznego Immanuela Kanta (jednego z najwybitniejszych filozofów wszechczasów) "Krytyka praktycznego rozumu". Powinna poznać imperatyw kategoryczny i koncepcje państwa celów: "Postępuj tylko wedle takiej maksymy, co do której mógłbyś jednocześnie chcieć, aby stała się ona prawem powszechnym" ("Handle nur nach derjenigen Maxime, durch die du zugleich wollen kannst, dass sie ein allgemeines Gesetz werde"). Niemcy nie oddali Polakom i Grekom odszkodowania za zabicie milionów obywateli ich państw podczas ostatniej wojny światowej. Widocznie uważają, że istnieją okoliczności usprawiedliwiające niedotrzymywanie zobowiązań finansowych. Dlaczego więc zmuszają słabsze państwo do ich dotrzymania?

Źródło: Wikipedia, ofiary w II wojnie świtowej; Immanuel Kant, Krytyka praktycznego rozumu; Niemcy "zabijają unię"?, Gazeta.pl #Unia Europejska #Grecja