Kryzys w Grecji to temat, który od kilku tygodni znajdował się na pierwszych stronach gazet i portali internetowych. Dziś grecki parlament zgodził się na zaprezentowaną przez rząd propozycję umowy z wierzycielami. Czy oznacza to koniec tej współczesnej, "greckiej tragedii?"

Główni kredytodawcy to Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Komisja Europejska oraz Europejski Bank Centralny. Wieść o porozumieniu z pewnością ich ucieszy, jednak sami Grecy mogą wyjść na ulice. Dlaczego? Otóż rządząca Syriza otrzymała od nich w wyborach władzę m.in. dlatego, że obiecywała odrzucenie ostrych reform, jakich domagają się banki i KE.I rzeczywiście - rząd premiera Tsiprasa nie stosował się do wymogów, jakie miał stosować w zamian za pomoc, co poskutkowało nieprzesłaniem raty pakietu pomocowego - w wysokości 7,2 miliarda euro - do Aten.

Reklamy
Reklamy

Przyjęta propozycja rozpisana jest na trzynastu stronach, a rząd zgadza się na wprowadzenie wszystkich warunków podyktowanych przez wierzycieli, mimo że Grecy powiedzieli im w referendum stanowcze "nie". Reformy obejmują między innymi podwyżkę VAT oraz zmiany w systemie emerytalnym. Jednak w zamian za to #Grecja żąda wypłacenia jej 53,5 miliarda euro na pokrycie długów. Czyli sytuacja nieco paranoidalna - wygrała partia, która obiecała nie wprowadzać takich rozwiązań, obywatele powiedzieli w referendum "nie" dla tych reform, a rząd parę dni później... decyduje się je wprowadzić z poparciem parlamentu.

Co na to Grecy?

To dość nowa wiadomość, więc jeszcze nie ma reakcji greckiego społeczeństwa na przyjęte reformy, jednak może być... różnie. Na pewno Syriza straci wielką część poparcia społecznego, a także niektórych członków w swoich szeregach - w ramach protestu niektórzy członkowie partii głosowali przeciwko projektowi, a inni nie przyszli na głosowanie. Może to utorować drogę nowym siłom politycznym reprezentującym - jakby na to nie patrzeć - większą część greckiego społeczeństwa, która nie chce wymuszonych zmian. Tsipras zdaje sobie z tego sprawę i obiecał, że zaraz po zakończeniu negocjacji z wierzycielami zaprezentuje powody, dla których przyjęcie reform okaże się pozytywne dla każdego Greka. Póki co, wszyscy czekają na odzew wierzycieli oraz społeczeństwa.

Źródło: gazeta.pl, tvn24.pl

#Unia Europejska