Francja i Niemcy, a także Szwecja, Holandia, Wielka Brytania, Irlandia i Dania wypowiedziały sprzeciw przyjęciu propozycji Komisji Europejskiej. Miała ona na celu wypracowanie i przyspieszenie unijnych procedur dotyczących zdelegalizowania szkodliwych substancji psychoaktywnych, czyli dopalaczy. Konkretnie chodzi o propozycje Komisji Europejskiej z 2013 roku.

Mała szansa na przerwanie impasu

Źródła podają, że szansa na przerwanie impasu, który trwa nieprzerwanie niemal dwa lata, są niewielkie. Jak mówią dziennikarzom przedstawiciele unijnej dyplomacji, trudno w tej chwili zobaczyć jakiekolwiek światełko w tunelu.

Reklamy
Reklamy

Anonimowy unijny dyplomata dodaje, że presja w kierunku przyjęcia porozumienia takich krajów jak Polska, Włochy, Hiszpania, Grecja czy Litwa nie przyniosła do tej pory rezultatu.

Racje Francji i Niemiec

Dlaczego część krajów nie chce walczyć w skuteczny sposób z dolegliwą plagą dopalaczy? Otóż kością niezgody, która rożni państwa Unii Europejskiej jest podstawa prawna, której Komisja Europejska użyła, by znowelizować obowiązujące obecnie przepisy. Trzeba dodać, że ustanowiono je już w roku 2005. Blok państw, na czele z Francją i Niemcami, nie chce, by nowe prawo było oparte o artykuł 114 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Artykuł ten mówi o działaniach zmierzających do ujednolicenia przepisów państwa członkowskich w sprawach rynku wewnętrznego.

Unijne regulacje najskuteczniejsze?

Jeszcze zanim Komisja Europejska przedstawiła propozycje zmian w prawie, Irlandia, Francja, Niemcy i inne kraje członkowskie wprowadziły narodowe wewnętrzne przepisy, mówiące o walce z dopalaczami.

Reklamy

Teraz Londyn, Paryż i Berlin obawiają się, że kiedy państwa członkowskie przyjmą wspólne unijne przepisy, także i oni zmuszeni zostaną do zmiany swojego wewnętrznego prawa, które fukcjonuje dobrze. Takie informacje przekazał anonimowy dyplomata unijny.

Polska opowiada się za jak najszybszym porozumieniem z sprawie dopalaczy. Wraz z innymi krajami przekonuje, ze podejście Niemiec i Francji jest bardzo krótkowzroczne. Według zwolenników wspólnego prawa, narodowe przepisy nigdy nie zablokują importu nielegalnych substancji z Azji oraz ich przepływu między poszczególnymi państwami Unii. Tylko rozwiązania ogólnounijne są w stanie rozwiązać problem.

Źródło PAP #Unia Europejska #narkotyki #dopalacze