36-letni Norweg Anders Brevik został przyjęty na studia nauk politycznych Uniwersytetu w Oslo. Przypomnijmy, że w 2011 roku mężczyzna z premedytacją zabił 77 osób. Jak sam przyznał, nie uważa tego za karygodne postępowanie, lecz za swego rodzaju walkę z systemem. Ubieganie się Breivika o przyjęcia na studia licencjackie wywołało falę protestów w Norwegii, gdzie mężczyzna uważany jest za wroga publicznego numer jeden. Wiele osób starało się zwrócić uwagę zarządu uczelni, iż wśród studentów jest wiele młodych osób, które przeżyły atak Breivika.

Rektor uczelni pozostaje nieugięty

Władze uczelni w Oslo nie zamierzają łamać swoich regulaminów tylko ze względu na zamieszanie wokół osoby straszliwego zabójcy.

Reklamy
Reklamy

Rektor uczelni przyznał, iż zdaje sobie sprawę, że w grę wchodzą nadszarpnięte uczucia wielu osób. Uważa jednak, iż nie możemy niszczyć systemu, który stworzyli ludzie. Dodał również, że Breivik będzie uczył się wyłącznie w swojej celi i nie będzie miał dostępu do internetu. Jedynym źródłem wiedzy dla 36-letniego mężczyzny będą książki.

Według orzeczeń sądu, Anders Breivik ma odbyć karę w całkowitym odosobnieniu, przez co nie będzie miał kontaktu z żadnym z wykładowców. Jedyne informacje o postępach jego studiowania będą przekazywać strażnicy z aresztu, w którym przebywać ma Norweg.

Okrutna przeszłość Breivika

Do zdarzenia doszło 22 lipca 2011 roku, kiedy Anders Breivik zdetonował samochód bombę w centrum Oslo. Podczas wybuchu zginęło osiem osób, a wiele innych zostało rannych.

Reklamy

Następnie morderca udał się na wyspę Utoya, gdzie miał miejsce obóz letni młodzieżówki norweskiej Partii Pracy. Wówczas zastrzelił 69 osób, a następnie dobrowolnie oddał się w ręce policji.

Wyrok, jaki usłyszał mężczyzna wynosi zaledwie 21 lat, gdyż norweskie prawo nie przewiduje kary dożywocia. Sąd zaznaczył jednak, że kara ta może zostać przedłużona w szczególnych przypadkach. Breivik ubiegał się o przyjęcie na studia już w 2013 roku, jednak rektor Uniwersytetu w Oslo uznał, iż jego kwalifikacje nie są odpowiednie. Po blisko dwóch latach ta opinia uległa zmianie, co wydaje się być zaskakującą decyzją.

Źródło: tvn24.pl

#morderstwo #zabójstwo