Ukraińska hrywna w przeciągu roku odnotowała prawie trzykrotny spadek wartości - od początku wojny z Rosją w marcu 2014 roku - z 8 do ok 22 hrywien za dolar. Ukraińcy przystosowują się i coraz bardziej zaciskają pasa - oszczędzają na jedzeniu i rzeczach, bez których można się obejść, mniej podróżują, więcej pracują.

Ludzie kupują niewiele

Pani Olha od 10 lat pracuje jako ekspedientka w małym sklepie we Lwowie. Handluje warzywami, owocami i innymi produktami. Mówi, że po raz pierwszy przez tyle lat ludzie kupują tak niewiele. Jeżeli kupują, to tańsze rodzime towary, bo importowane stały się dla wielu niedostępne.

Reklamy
Reklamy

Ceny za niektóre importowane towary wzrosły o kilka razy.

"Ludzie myślą przede wszystkim o tym, by kupić najbardziej potrzebne rzeczy: chleb czy mleko. Ukraińskie warzywa i owoce jeszcze kupują, a importowanych praktycznie nie" - mówi pani Olha.

Średnie wynagrodzenie na Ukrainie to 673 złotych miesięcznie, średnia emerytura - 291 złotych. Większość ukraińskich towarów jest importowana, bądź z importowanego surowca, który kupowany jest za dolary i euro.

Trzeba się przystosowywać

"Kupuję przez Internet artykuły w Chinach za dolary"- mówi prywatny przedsiębiorca Jelena. "Biorę hurtowo, a sprzedaję pojedynczo. Cena zakupu wzrosła. Żeby mieć zysk, powinnam podnieść ceny towarów, a ludziom to się nie podoba, bo nikt nie zaczął zarabiać więcej. Biznes jeszcze jakoś idzie, lecz zmuszona byłam zmniejszyć marżę, żeby nie tracić klientów.

Reklamy

Jako człowiek, który nic nie może zmienić w gospodarce kraju, muszę tylko przystosowywać się".

Z powodu wzrostu ceny dolara najbardziej cierpią ludzie, którzy mają kredyty walutowe. Eksperci mówią, że liczba niezwróconych kredytów stale rośnie, a Ukraińcy zaczynają masowo odbierać pieniądze z rachunków, nie ufając bankom. Przez to część banków ma poważne problemy: brakuje pieniędzy.

"Wzięliśmy w 2008 roku kredyt w wysokości 80 tysięcy dolarów na nowe mieszkanie i jego remont. Wtedy dolar kosztował 5 hrywien" - opowiada bankier Walentyna. "Kurs w wysokości 8 hrywien jeszcze wytrwaliśmy. Teraz mamy kurs 22 hrywny. Wreszcie sprzedaliśmy mieszkanie... Musieliśmy oddać kredyt i jeszcze bardzo dużo straciliśmy".

Czego boją się Ukraińcy

Największymi lękami Ukraińców, według sondaży, są: wojna - 77 proc.; na drugim miejscu - wzrost cen na produkty i lekarstwa - 31 proc. Głodu boi się 22 proc.

Ukraińcy mogą coraz mniej kupić za hrywny a cudzoziemscy turyści coraz więcej. Podróżując do Ukrainy mogą na tym skorzystać. Największą przeszkodą dla turystyki jest lęk przed wojną w Donbasie.

"Polacy lub inni mieszkańcy UE, kiedy słyszą słowo "#Ukraina", nie biorą pod uwagę, że odległość pomiędzy Lwowem a Charkowem to 1200 km (jak ze Lwowa do Hamburga), a do Doniecka jest jeszcze dalej. Boją się, więc nie chcą jechać, chociaż tutaj jest bezpiecznie" - mówi konsul Polski we Lwowie, Marian Orlikowski. #kryzys gospodarczy #Rosja