W Brukseli podjęto decyzję o ograniczeniu liczby personelu delegacji spoza krajów #NATO w siedzibie Sojuszu. Choć nie mówi się tego głośno, akcja ta wymierzona jest w działalność szpiegowską członków delegacji rosyjskiej.

W siedzibie NATO w Brukseli znajdują się delegatury krajów niewchodzących w skład Sojuszu Północnoatlantyckiego. Służą one szybkiej komunikacji dyplomatycznej oraz wojskowej. Aktualnie delegacja Rosji ma tam oficjalnie 37 osób, jak się jednak mówi nieoficjalnie, może być ich nawet 2 razy więcej. Zgodę na poruszanie się po kwaterze NATO bez eskorty mają tylko czterej Rosjanie: ambasador Rosji z sekretarzem, zastępca ambasadora oraz jego szofer. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział, że "30 osób to aż za dużo do wypełniania zadań delegatury". A jak się podejrzewa, ponad połowa pracowników przedstawicielstwa Rosji to zarazem szpiedzy - ale w polityce tego stopnia to przecież nic dziwnego. Jak mówią anonimowo urzędnicy NATO wysokiego szczebla, decyzja o redukcji personelów zapadła z powodu wzmożonej aktywności szpiegowskiej.

Zimna wojna ponownie?

Stosunki NATO i #Rosja to dość obszerny temat - wielokrotnie myśliwce Sojuszu eskortowały Rosyjskie samoloty, które naruszały przestrzeń powietrzną państw członkowskich. Niedawno pisałem natomiast o mistralach, które dla Federacji Rosyjskiej wyprodukowała Francja, ale nie może ich jej dostarczyć. Mistrale stoją w porcie a Francuzi rozważają różne pomysły. Dziś jeden z ich własnych mistrali przybył do Chin, gdzie weźmie udział w ćwiczeniach wraz z flota chińską. Być może jest to próba demonstracji możliwości dla potencjalnego kupca. A wracając do siedziby NATO - redukcja delegatur ma odbyć się do końca 2015 roku, jednak pozostaje pytanie, w jaki sposób odpowie Rosja? Gdy Czechy wyrzuciły szpiegów, odpowiedź była proporcjonalna - tylu samo czeskich dyplomatów musiało wyjechać z Moskwy. Władimir Putin wraz ze swoją świtą na pewno nie pozostawią tego bez odzewu, a co najmniej zaczną narzekać na "rusofobię" w Sojuszu. Ale jak mówi przysłowie - kto się gorącym sparzył, ten woli na zimne dmuchać.

#Unia Europejska