Cała Polska żyła wczoraj wyborami, wiec dopiero dziś szeroko omawiana jest wypowiedź prezydenta Federacji Rosyjskiej. Władimir Putin usprawiedliwia pakt Ribbentrop-Mołotow, twierdząc, że służył on wyłącznie "zapewnieniu bezpieczeństwa ZSRR".

Wypowiedź ta padła w Moskwie, podczas wspólnej konferencji z Angelą Merkel. Rozwinął myśl, twierdząc, że ZSRR robiło wszystko, co tylko możliwe, aby zwalczać faszyzm, a ponieważ nie było innego wyjścia - podpisano pakt, który miał zatrzymać nazizm na granicy III Rzeszy a ZSRR. Nie wspomniał przy tym, że przy okazji Związek Radziecki zagarnął pół polski oraz kraje nadbałtyckie. Co ważne, #Angela Merkel zareagowała natychmiast, mówiąc, że bez uwzględnienia tajnego protokołu trudno to zrozumieć. Dodała także, że pakt był "bezprawny", a miliony ludzi straciły życie przez III Rzeszę. W domyśle chodzi o to, że Hitler zaatakował Polskę, mając pewność, że zostanie ona również ugodzona "w plecy" przez Armię Czerwoną. Gdyby nie pakt, kto wie, jak skończyłaby się wrześniowa kampania Wehrmachtu?

Putin zmienia front

Wszyscy podkreślają, że Putin pięć lat temu mówi o tym pakcie, ale... całkowicie odwrotnie, a Duma przeprosiła za układ Ribbentrop-Mołotow. Skąd więc taka zmiana poglądów? Po pierwsze - historia się powtarza, a rosyjskie jednostki wojskowe podejrzanie często pokazują przy granicach państw nadbałtyckich. Po drugie - Hitler zajął Austrię przez referendum, podobnie jak lata później Putin Krym. Czy pochwała paktu Ribbentrop-Mołotow oznacza, że prezydent Rosji daje sygnał szukania partnera do podziału Europy? A może chciał pokazać kanclerz Niemiec, że raz już dwa wielkie kraje współpracowały wspólnie i wyszło im to na dobre? Pomijając to, zwraca uwagę zakłamanie wypowiedzi o "zapewnieniu bezpieczeństwa przed faszyzmem". Wszak Stalin również utrzymywał ustrój dyktatorski, a dla wielu stalinizm a faszyzm to dwie strony tej samej monety. Nadto - II RP nie wysuwała żadnych roszczeń terytorialnych co do ZSRR, a ponieważ pakt został podpisany przed 1 IX 1939 roku, jasne jest, że Stalin nie mógł bać się bezpośredniego ataku wojsk III Rzeszy na ZSRR! Co więcej - podpisujący w jego imieniu pakt Mołotow musiał wiedzieć, że atak na Polskę nastąpi, a dzięki paktowi - ma on szansę powodzenia. Czyli w praktyce nazistowski kraj rozciągnie się aż do granic Związku Radzieckiego i dopiero wtedy może bezpośrednio zagrozić komunistom. To się nazywa obłuda na całego.

#Rosja #Niemcy