W środę 6 maja na zaproszenie posła do czeskiej Izby Poselskiej – Tomio Okamury, wystąpiła na konferencji w czeskim parlamencie Maryna Le Pen. Nie trzeba jej chyba nikomu specjalnie przedstawiać. Ma równie licznych i zagorzałych zwolenników jak i zaciekłych przeciwników. Mimo, że kompromis w wielu sprawach nie jest jej obcy. Natomiast byłego prezydenta Republiki Czeskiej Wacława Klausa należy określić jako bezkompromisowego w swych poglądach libertariańskich i antyunijnych. Postać również szeroko znana, lubiana albo znienawidzona. Ze swej strony dodam tu tylko, że Vaclav Klaus jest też wymownym krytykiem klimatycznego skoku na kasę świata, zwanego częściej szwindlem globalnego ocieplenia.

Reklamy
Reklamy

Polskim czytelnikom należy natomiast przedstawić tę trzecią postać.

Tomio Okamura - rozgniewany czeski patriota

Przyszedł na świat 43 lata temu w Tokio jako syn Japończyka i obywatelki Czechosłowacji. W Japonii spędził w sumie dziesięć lat swojego dotychczasowego życia. Jak podkreśla, za swoją pierwszą ojczyznę uważa Morawy, gdzie ukończył szkołę podstawową i technikum. Tam też wybił się o własnych siłach na zamożnego przedsiębiorcę (branża turystyczno-restauracyjna). Na początku XXI wieku rozpoczął działalność polityczną.

Głoszone przezeń poglądy należy określić jako umiarkowany, nowoczesny nacjonalizm. Nacjonalizm pozytywny, tzn. zmierzający do zjednoczenia społeczeństwa wokół wspólnych celów i wartości, wynikających ze wspólnej historii oraz interesów materialnych danego kraju.

Reklamy

Nacjonalizm pozytywny nie ma programu dławienia mniejszości, ponieważ jego zwolennicy uważają się za obrońców interesów wszystkich uczciwych mieszkańców kraju. Okamura jest rzecznikiem energicznego wzmocnienia i stosowania środków zmierzających do społecznej i zawodowej integracji mniejszości cygańskiej. W swoich wystąpieniach podkreśla również skorumpowanie (zwłaszcza ogromne afery finansowe wokół funduszy europejskich) elit politycznych, znaczny upadek porządku i bezpieczeństwa publicznego w Czechach. „Ogarnął mnie gniew” – podsumowuje.

Ochronić czeską ojczyznę przed islamizmem

Okamura wyciągnął również wnioski z sytuacji w sąsiednich Niemczech, gdzie co czwarty meczet jest pod obserwacją Urzędu Ochrony Konstytucji. Wezwał swoich czesko-morawskich rodaków do pędzenia świń przed meczety, spożywania przed nimi wieprzowiny i bojkotu kebabu, sklepów sprzedających żywność zgodną z prawem szariatu (halal) oraz prowadzonych przez muzułmanów. Jak uzasadnił, tylko takie postępowanie umożliwi ocalenie Czech przed losem jaki spotyka inne kraje, od Szwecji po Hiszpanię.

Reklamy

Wymyślił nawet kilka celnych haseł na ten temat. Np.: „Kupując kebab fundujesz chustę muzułmańską dla kolejnej dziewczyny.” Lub też: „Twoja żona dzisiaj zje halal, a jutro może będzie za to musiała nosić zasłonę na twarzy.”

Le Pen, Klaus i Okamura mają takie same poglądy na UE

Obecnie Okamura zakłada nową partię, pod nazwą Wolność i Demokracja Bezpośrednia. Swoje dotychczasowe ugrupowanie – Świt Demokracji Bezpośredniej, uznał za opanowane przez agentów skorumpowanej klasy politycznej. To nam coś chyba przypomina... Z tą różnicą, że Okamura jak dotąd z każdym swoim pomysłem na działalność polityczną wchodził do parlamentu.

Jego poglądy na obecny model integracji europejskiej są tak wyraziste, a zarazem podobne do tego, co głoszą Le Pen i Klaus, że warto przytoczyć z nich kilkanaście zdań:

„To, że możemy podróżować i handlować bez ograniczeń w całej Unii Europejskiej jest rzeczą słuszną i korzystną. Nie jest jednak ani rzeczą normalną ani pożyteczną, aby jakiś anonimowy biurokrata z Brukseli czy Strasburga decydował jak ma wyglądać droga rowerowa w jakiejś gminie wiejskiej tysiąc kilometrów od niego albo o tym, że małorolnemu chłopu nie wolno sprzedać sąsiadowi sera domowej roboty.

Z punktu widzenia nauk historii nikomu jeszcze nie udało się powołać dobrze działającego państwa unitarnego, złożonego z zupełnie różnych narodów. Trzeba niestety przyznać, że Czesi na niewielką skalę próbowali czegoś podobnego w ramach Czechosłowacji. W wyniku doszło do ucisku przez nich Niemców i Słowaków. Koniec tym praktykom położył ostateczny rozpad tego kraju na państwa narodowe.

Przyszłość Europy może zapewnić tylko realna alternatywa w postaci silnych i suwerennych państw narodowych, które będę współpracować, ale przestaną praktykować dyktat stosowany przez jedne wobec drugich.”

(wpis na Facebooku, 6 maja o 17:40)

W czeskim parlamencie oraz w praskiej piwiarni

Przemowa przywódczyni Frontu Narodowego w parlamencie w Pradze spotkała się z protestem kilku młodych kobiet. Z transparentami w języku angielskim ("Le Pen wracaj do domu", "Nie jesteś tu mile widziana, pierwsza faszystowska damo") zagłuszały jej przemówienie. Niezbyt długo, ponieważ wyprowadziła je stamtąd straż marszałkowska. Rzadząca obecnie w Czechach socjaldemokracja jest zabarwiona nacjonalistycznie. Czescy politycy są niemal bez wyjątku prorosyjscy i rozgoryczeni z powodu antyputinowskiego kursu Brukseli.

Zagraniczne środki masowego przekazu skupiły się na (zapewne wyrwanej z kontekstu) wypowiedzi panny Le Pen jakoby należało wysadzić w powietrze Komisję Europejską. Czeskie na spotkaniu dwóch czeskich polityków ze sławnym gościem przy piwie. Przytoczyły też obszernie wypowiedzi Klausa i jego rzecznika, uznające ostatecznie Front Narodowy za sojusznika w walce ze znienawidzoną hydrą eurokracji. W sumie rzecz biorąc było to nadzwyczaj ważne i wręcz mające rangę symbolu spotkanie. Nowa, odrzucająca rasizm, a zarazem uznająca tradycyjne, naturalne, patriotyczne i narodowe wartości europejska prawica wolnościowa łączy się i uczy współpracy. #Unia Europejska #Islam #Rosja