#wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii ponownie przywołały dyskusję na temat ordynacji wyborczej. Poza konserwatystami, którzy z wyników są zadowoleni, pozostałe siły polityczne zastanawiają się nad zmianą. UKIP zdobywszy 12,7% głosów, zdołał wprowadzić do parlamentu tylko 1 posła. Dla kontrastu Szkocka Partia Narodowa, mając 4,7% głosów wprowadziła ich 56. Wg obecnej ordynacji jednomandatowej wyniki są następujące:

  • CON 331 posłów (36,9%)
  • LAB 232 posłów (30,5%)
  • UKIP 1 poseł (12,6%)
  • LIB DEM 8 posłów (7,8%)
  • SNP 56 posłów (4,7%)
  • Zieloni 1 poseł (3,8%)
Tymczasem, gdyby obowiązywała tam ordynacja proporcjonalna wyniki byłyby następujące:
  • CON 242 mandaty (-89)
  • LAB 199 mandatów (-33)
  • UKIP 82 mandaty (+81)
  • LIB DEM 51 mandatów (+43)
  • SNP 31 mandatów (-25)
  • Zieloni 24 mandaty (+23)

Debata nad zmianą ordynacji wyborczej

W 2011 roku odbyło się referendum w sprawie wprowadzenia alternatywnego systemu liczenia głosów. Wówczas 62% Brytyjczyków opowiedziało się przeciwko zmianie (przy frekwencji 41%). Jednak z sondażu przeprowadzonego przez pracownię ORB tuż przed wyborami wynika, że te tendencje są dzisiaj inne. Za zmianą ordynacji wyborczej opowiedziało się bowiem 61% ankietowanych.

Co ciekawe, Nicola Sturgeon - liderka SNP i jednocześnie najmłodsza parlamentarzystka od 1667 roku, tuż przed wyborami ogłosiła, że jej formacja poprze system proporcjonalny, mimo że sondaże jasno wskazywały na korzyść jej partii z obecnej ordynacji. Jak mówiła podczas debaty: "Sondaże wskazują, że moja partia wyjdzie dobrze na obecnej ordynacji. Jednak myślę, że jeśli wierzysz w jakąś zasadę, to powinieneś się jej trzymać niezależnie od tego, czy przyniesie ona korzyści twojej formacji.

"Mamy głęboko niesprawiedliwy system" - mówiła z kolei liderka partii Zielonych, Natalie Bennett. Po czym dodała: "To czego potrzebujemy, i jak sądzę zobaczymy, to duża kampania na rzecz zmiany. Partia Zielonych w ordynacji proporcjonalnej zdobyłaby 25 miejsc" .

Do fali krytyki systemu obecnego w Wielkiej Brytanii przyłączył się również Nigel Farage.

Źródło: The Independent #Unia Europejska #David Cameron