Jak pisałem o tym wczoraj, rosyjskie jednostki bez ostrzeżenia zbliżają się do granic krajów nadbałtyckich, a czasem nawet naruszają przestrzeń powietrzną bez choćby powiadomienia o tym fakcie. Państwa skandynawskie również niepokoją te fakty, dlatego niedawno zapowiedziały zacieśnienie działań wspólnej obronności. Dziś są tego pierwsze efekty.

900 tysięcy fińskich rezerwistów dostanie od ministerstwa obrony specjalne pisma, w których zawarto instrukcję na wypadek "sytuacji kryzysowej". Dyplomatycznie nie podano, co może ją wywołać, a politycy ministerstwa zaprzeczają, y akcja miała cokolwiek wspólnego z obecną sytuacją polityczną w rejonie Bałtyku, jednak prezydent Finlandii Sauli Niinisto już w zeszłym roku oświadczył w wywiadzie dla "Washington Post", że obserwują i analizują działania Rosji (z którą Finlandia ma 1300 km granicy).

Reklamy
Reklamy

A ponieważ z innymi sąsiadami problemów Finlandia nie ma, więc jasnym jest,  której strony spodziewają się "sytuacji kryzysowej". A na jaką siłę może liczyć ten kraj w razie problemów?

Ministerstwo obrony zawiadamia za pomocą reklamy

Obecnie zawodowa armia fińska liczy sobie 16 tysięcy żołnierzy. Jej największa część to Maavoimat, czyli siły lądowe. Jak i każdy inny kraj, tak i ten ma opracowane różne scenariusze konfliktów zbrojnych, a zakładają one udział 230 tysięcy tysięcy żołnierzy. Jako że listy otrzyma prawie cztery razy tyle rezerwistów, jasno widać, że ministerstwo obrony szykuje się na ewentualność walki z większą siłą. I tu ponowie - #Rosja w rejonie jest największa i tylko walka z nią może wymagać tylu ludzi. W piśmie rezerwiści zostaną poproszeni o podanie aktualnego miejsca pobytu oraz poinformowani o swojej roli w "sytuacji kryzysowej".

Reklamy

Wśród adresatów będą osoby w przedziale wiekowym 20-60 lat. Warto zauważyć, że Finlandia nie należy do #NATO, a większość mieszkańców tego zimnego kraju nie chce znaleźć się w Sojuszu. Być może zagrożenie ze strony Rosji zmieni ich nastawienie.

Na koniec jako ciekawostkę podam fakt, że informację o rozsyłaniu pism ministerstwo przekazało za pomocą wykupionej reklamy w fińskich stacjach telewizyjnych. Przypomniano w niej, że pobór jest tradycją w tym kraju i podstawą jego obronności, dlatego ministerstwo "chce zamienić z Tobą słowo".