#David Cameron ma powody do radości. Brytyjczycy zaufali swojemu premierowi i po raz kolejny oddali mu mandat do rządzenia swoim krajem. Według pierwszych sondaży, Partia Konserwatywna pokonała Partię Pracy, zdobywając większą przewagę niż w 2010 roku. Niestety, mimo tak dobrego wyniku, Cameron będzie musiał szukać koalicjanta.

Najprawdopodobniej zostanie nim partia Liberalnych Demokratów, już bez swojego przewodniczącego, Nicka Clegga, który rozczarowany wynikiem wyborczym, podał się do dymisji. Na podobny krok zdecydowali się Ed Miliband, przewodniczący Laburzystów, a także polityk, który zaszedł za skórę polskim imigrantom, Nigel Farage.

Reklamy
Reklamy

Jego partia, która według sondaży miała zmienić układ na politycznej scenie na Wyspach, rozczarowała, zdobywając zaledwie 2 miejsca w parlamencie. Jak widać, mieszanie imigrantów z błotem nie przynosi spodziewanych zysków.

Koniec Farage'a, koniec ataku na Polaków

Jednak Polacy, których na Wyspach jest coraz więcej, nie powinni zbyt długo świętować porażki Nigela Farage'a. Warto pamiętać, że wybory wygrała partia, która obiecała wprowadzenie ograniczeń w liczbie osób przyjeżdżających do Wielkiej Brytanii. Nasi rodacy obawiają się, że Cameron i jego rząd wprowadzą również zmienione zasady wobec imigrantów, którzy już mieszkają na Wyspach.

Jak zapewnia przewodniczący Torysów, osoby, które są już w Królestwie, nie mają się o co martwić. Gorzej wygląda sytuacja tych, którzy będą chcieli wyjechać.

Reklamy

Cameron zapowiadał m.in. wprowadzenie systemu punktowego, na wzór tego w Australii. Do Anglii miałyby wówczas prawo wjechać tylko takie osoby, których umiejętności czy wiedza zostałaby uznane za przydatne. Wszystkim innym imigrantom odmówi się prawa pobytu.

Będzie referendum

Premier Wielkiej Brytanii przyznał również, że w przypadku wygranej w wyborach, przeprowadzi referendum w sprawie pozostania jego kraju w strukturach europejskich. David Cameron ma zwycięstwo w kieszeni, teraz Brytyjczycy, zmęczeni dyktatem Brukseli, będą żądali dotrzymania obietnic. Wówczas, jak przekonują dziennikarze The Guardian, perspektywa wyjścia z UE będzie realna.

Nie wiadomo, jak wówczas będzie wyglądała sytuacja Polaków mieszkających w Królestwie. Z pewnością wiele się zmieni, jednak zanim zaczniemy się bać, zaczekajmy na pierwsze decyzje nowego (starego) premiera. #wybory 2015