Podczas uroczystości z okazji 70 rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego dla kobiet w Ravensbruck podano obiad. Zaproszone byłe więźniarki musiały jeść z plastikowych miseczek, podczas gdy VIP-om nakryto porcelanową zastawę.

Trochę historii

Obóz założono w 1939 r. na zlecenie SS, pierwsze więźniarki dotarły tu wiosną 1939 r. W dwa lata później pod zarządem komendanta obozu kobiecego zorganizowano obóz dla mężczyzn (ok. 20 tys. osób) w czerwcu 1942 r. nieopodal powstał tzw. prewencyjny obóz młodzieżowy - dla dziewcząt i młodych kobiet (ok. 1000 osób). W czasie wojny na terenie całych Niemiec powołano też ponad 40 podobozów.

Reklamy
Reklamy

Przez obóz przeszło łącznie ok. 132 tys. kobiet.

Tuż przed wyzwoleniem #Niemcy popędzili "zdrowych" więźniów w marszu śmierci na północny zachód. W obozie pozostawiono chorych i niezdolnych do marszu. Dnia wyzwolenia, 30 kwietnia 1945 r., doczekało ok. 2 tys. osób, z których znaczna liczba zmarła w ciągu kilku dni, tygodni lub lat od wyzwolenia. 90 spośród ocalałych wzięło udział w zorganizowanych w dniu 19 kwietnia br. uroczystościach, upamiętniających 70 rocznicę wyzwolenia tego największego obozu koncentracyjnego na terenie Niemiec.

Kto ważniejszy?

Po uroczystościach podano obiad. Poczęstunek nie wywołałby większego zainteresowania gdyby nie drobny zdawałoby się szczegół, który wyłapany przez dziennikarzy urósł już do rangi symbolu dalszego pognębienia ocalałych. Otóż byłe więźniarki otrzymały kartki na posiłek, który były zmuszone spożyć, siedząc przy nienakrytych obrusami, nagich stołach w formie ław, wprost z… plastikowych, jednorazowych miseczek, posługując się jednorazowymi sztućcami.

Reklamy

Podano im również napoje w plastikowych kubeczkach i ciasto na jednorazowych serwetkach. Byłe więźniarki zostały obsłużone przez wolontariuszy, podczas gdy zaproszonym politykom kelnerzy serwowali poczęstunek przy osobnych, odświętnie nakrytych stołach w porcelanowej zastawie. Obiad podano w Namiocie Spotkań, którego nazwa sugeruje równość wszystkich, którzy do tego namiotu wchodzą lub zostaną zaproszeni.

Rozdźwięk powstały przez nierówne potraktowanie gości nazwano już wstydem, gorzką sceną, cynizmem i brakiem wrażliwości, zaś internauci nie szczędzą organizatorom oraz ugoszczonym politykom bardziej dosłownych ocen. Fundacja Pomniki Brandenburgii usiłuje się zasłonić "protokołem dyplomatycznym", zupełnie nie wpadając na tak proste rozwiązanie, jakim byłoby równie eleganckie obsłużenie ostatnich świadków tragicznych zdarzeń z Ravensbruck.

Anna Komorowska "Przychodzimy jako kobiety, by oddać cześć kobietom, które tutaj były odzierane z praw i godności".

W uroczystościach wzięła udział m.

Reklamy

in. żona Prezydenta Bronisława Komorowskiego a wśród byłych więźniarek była grupa 33 kobiet spośród 30 do 40 tysięcy Polek, które przeszły przez KL Ravensbruck. Anna Komorowska podkreśliła konieczność pielęgnowania pamięci o cierpieniu wielu tysięcy ofiar narodowego socjalizmu.

Źródła: Spiegel Online, Ravensbrueck.de, WP.pl, dziennik.pl, SE.pl, gazeta.pl, TVP Info, RMF24.pl, Na Temat

>>>> Zobacz: Szef FBI żałuje, ale nie przeprasza