Zaplanowana w muzeum w Jekaterynburgu wystawa "Triumf i tragedia: sojusznicy w II wojnie światowej" miała prezentować 150 zdjęć wykonanych przez brytyjskich i amerykańskich fotografów na polach bitew oraz w wyzwolonych obozach koncentracyjnych. Czy za jej odwołaniem stoją współczesne swary polityczne?

Władze muzeum - zwącego się Domem Mietienkow - same nie są zgodne co do przyczyn odwołania wystawy. Dyrektorka obiektu, Irina Jewdokimowa, powiedziała, że konieczny był jego pilny remont, ale Raisa Zorina, odpowiedzialna za wystawę, podaje inną wersję - polityczną. Fotografie te są dziełem obywateli krajów, z którymi aktualnie putinowska #Rosja znajduje się w dość chłodnych stosunkach.

Reklamy
Reklamy

Odwołanie wystawy to prztyczek w nos dla krajów Zachodu,  a powód to oczywiście ich postawa w sprawie Ukrainy. Czyżby propaganda nie chciała pokazywać zdjęć z walk o Normandię czy bitwy o Anglię? Według oficjalnych mediów Federacji Rosyjskiej zachód popiera "faszystowski reżim" w Kijowie. Głupio więc pokazywać, jak kraje te wyzwalają ludność Europy spod okupacji prawdziwych faszystów, prawda? #Władimir Putin #NATO

I co dalej?

"Pieprzu" całej sprawie dodaje  fakt, że 9 maja ma odbyć się w Moskwie defilada z okazji Dnia Zwycięstwa. Wielu przywódców z Europy i innych krajów świata odwołało swój przyjazd, pokazując w ten sposób brak akceptacji dla działań Rosji na Ukrainie oraz ostatnich manewrów wojsk Federacji. Czyżby zatem zamkniecie wystawy było czymś w rodzaju "zemsty" za ten dyplomatyczny policzek dla Putina? Jak oceniają złośliwi komentatorzy, fotografie pokazujące obozy koncentracyjne, jeszcze zbyt wielu Rosjanom mogłyby kojarzyć się ze stalinowskimi gułagami. A może chodzi też o to, że Rosja chciałaby sobie przypisać całą zasługę za zakończenie II Wojny Światowej, przedstawiając inne kraje alianckie w drugorzędnej roli? Oczywiście ZSRR miało bardzo ważny udział w zwycięstwie nad III Rzeszą, ale jak wiemy z historii - gdyby nie włączenie się do walki Stanów Zjednoczonych, moglibyśmy mieć wciąż na terenach Polski Generalną Gubernię...