W sprawozdaniu przygotowanym przez Ogólnokrajowe Stowarzyszenie Nauczycieli i Związek Zawodowy Nauczycielek (National Association of Schoolmasters/Union of Women Teachers, NASUWT) podkreślono rolę internetu. Z ankiet przeprowadzonych wśród osób należących do tego syndykatu wynika, że sieci społecznościowe są masowo wykorzystywane do nękania ciała pedagogicznego. Facebook, Instagram i Snapchat roją się od wyzwisk, napastowania na tle seksualnym oraz gróźb pobicia. Podczas gdy zajmują się tym głównie obeznani z komputerami uczniowie, ich rodzice grożą nauczycielkom i nauczycielom bezpośrednio. Już 40 procent stanu nauczycielskiego skarży się anonimowo na takie traktowanie, w porównaniu z 27 procentami w roku ubiegłym.

Reklamy
Reklamy

Co się za tym kryje?

Pomysłowość i bujna fantazja dorastających chłopców oraz wielu panienek w tzw. trudnym wychowawczo wieku, nie są niczym nowym. W dawnych, dobrych czasach, najbardziej nieprzyzwoite i aspołeczne przejawy tych cech były temperowane przez dyscyplinę w szkołach i porządek w domach, przez jednolity dla danego kraju system wartości, zwany cywilizacją. Polityka multi-kulti rozbiła ten system materialnie (miliony imigrantów z innych cywilizacji) i politycznie. Wymaganie i wymuszanie określonych zachowań napiętnowano jako dręczenie dzieci i młodzieży. Multi-kulti i polityczna poprawność nie wytworzyły jednak, jak się okazuje, innego skutecznego porządku.

Tam, gdzie nie ma zdolnej wymusić posłuch władzy, pojawia się zamęt. Często bywa tak, że zamęt okazuje się o wiele gorszy w skutkach niż niejedna dyktatura.

Reklamy

Szkoła pozbawiona dyscypliny, wymuszanej w razie niezbędnej potrzeby siłą, a także w wyniku w miarę zgodnej współpracy z rodzicami, zamienia się w piekło. Bicie staje się monopolem najstarszych/najsilniejszych uczniów, z którego korzystają bez oporów. Jeśli dochodzi do tego nienawiść na tle różnic religijnych i rasowych, kończą się żarty.

Jako przykład może posłużyć los najmłodszego samobójcy Wielkiej Brytanii. Dziewięcioletni Aaron Dugmore zażył dwa lata temu śmiertelną dawkę tabletek nasennych po tym, jak od początku szkoły był codziennie prześladowany przez ciemnoskórych starszych kolegów. Poprzedniego dnia przyparto go do muru i przyłożono mu plastykowy nóż do gardła. Napastnik opisał, w jaki sposób już niedługo użyje noża stalowego, aby żywcem go ćwiartować. Powód? "Na widok twojej białej skóry żołądek mi się przewraca." - wyraził się przybysz zza oceanu. W szkołach w Birmingham, gdzie doszło do tej niebywałej tragedii, jest 75 procent kolorowych.

Tylko mniejszość żydowska...

...

Reklamy

ma jeszcze odwagę cywilną pisać ze szczegółami o tym, co się wyprawia w wielu brytyjskich szkołach publicznych. Zalmi Unsdorfer opisał na swoim blogu zjawisko określane jako muzułmańska święta wojna dla szkół (Jihad Bully Tactics). Do szkół zaprasza się jako prelegentów rozmaitych głosicieli radykalnego islamu, w tym tzw. kaznodziejów nienawiści. Pod wpływem ich nauk rozpętuje się piekło dla innowierców i niewierzących.

Szkoła publiczna jest szkołą świecką. Zgodnie z programem nauczania, istnieje obowiązek przedstawiania na lekcjach takich rzeczy jak teoria Darwina. Spotyka się to z przeciwdziałaniem uczniów i uczennic głęboko wierzących w stworzenie człowieka przez Allaha. Przeciwstawienie się  takim zjawiskom wywołuje odwet. Od wypisywania na portalach społecznościowych niestworzonych rzeczy na temat upodobań seksualnych pana albo pani, po dopadnięcie "bluźniercy" i skopanie go po brzuchu. Jak wykazało śledztwo dziennikarskie redakcji dziennika "Independent", aż 40 procent świeżo upieczonych nauczycieli szkół publicznych rezygnuje z wykonywania tego zawodu po pierwszym roku szkolnym.

Osłabione nieprzystającą do wymogów życia, zamkniętą ideologią państwo coraz bardziej ustępuje pod tym naciskiem. W raporcie NASUWT zwrócono uwagę na szybko malejącą gotowość administratorów stron internetowych oraz policji do zajmowania się przypadkami psychicznego znęcania się nad pedagogami. Jeśli tak dalej pójdzie, szkoły środkowej i północnej Anglii staną się de facto muzułmańskimi szkołami wyznaniowymi jeszcze przed końcem bieżącego dziesięciolecia. Zaś islamskie komitety nadal będą się skarżyć na dyskryminację dzieci mahometańskich. W innych częściach Zjednoczonego Królestwa.

ZOBACZ TEŻ: 

Farage o muzułmanach i Polakach 

Wiec PEGIDY w Londynie  #Wyspy Brytyjskie #Islam #społeczeństwo