Z ust zwolenników nowych rozwiązań dotyczących imigrantów, najczęściej pada słowo "solidarność". Przedstawiciele Komisji Europejskiej, między innymi pochodzący z Luksemburga Jean-Claude Juncker, podkreślają, że obecna sytuacja na świecie stawia przed narodami nowe wyzwania. Apelują o solidarność i wdrażanie nowych programów opieki nad uchodźcami z krajów afrykańskich.

W tak wstępnej fazie projektu istnieje wiele pomysłów. Jeden z nich zakłada, że liczba przyjmowanych imigrantów miałaby być uzależniona od liczby mieszkańców danego kraju. Jak podaje stacja RMF, Polska nie jest zwolennikiem takiego kryterium.

"Nam zależy na tym, żeby bardziej brać pod uwagę zakres opieki socjalnej, poziom dochodu narodowego a nie liczbę ludności, czy liczbę przyjętych już imigrantów" - mówi eurodeputowana Barbara Kudrycka z komisji wolności obywatelskich.

Reklamy
Reklamy

Co na to Polacy? 

Pierwsze reakcje polskich internautów nie są entuzjastyczne. Wielu z nas niechętnie podchodzi do perspektywy przyjmowania obywateli z tak odległych krajów, nie tylko pod względem geograficznym, lecz przede wszystkim kulturowym. Mnożą się również przykłady innych krajów europejskich. Niemcy już dzisiaj mają problem z afrykańskimi imigrantami. Podobnie jest w Wielkiej Brytanii, czy Belgii. Pisaliśmy również o dramatycznej sytuacji w Szwecji, która - zgodnie z prognozami Organizacji Narodów Zjednoczonych - już wkrótce może stać się krajem trzeciego świata. W swoim raporcie, ONZ powołuje się na niekontrolowany przepływ imigrantów, którzy wymagają opieki i obciążają system pomocy socjalnej.

To kolejna obawa Polaków. Oprócz wątpliwości związanych z podłożem kulturowym, sprzeciw wzbudza konieczność wyłożenia ogromnych pieniędzy na przybyszów z innych krajów.

Reklamy

Przy wszystkich problemach gospodarczych naszego kraju, taki dodatkowy wydatek bez wątpienia spotkałby się z protestem społecznym.

Na tę chwilę, Bruksela nie składa żadnych konkretnych deklaracji. Mimo to, podobne głosy o wprowadzeniu planu "solidarności europejskiej" słychać nie od dziś. W kolejnych miesiącach możemy spodziewać się dalszej dyskusji na ten temat. Politycy z pewnością zechcą zbadać nastroje społeczne przed podjęciem tak ważnych decyzji.

źródło: RMF  #Unia Europejska #emigracje #społeczeństwo