Galopująca po świecie poprawność polityczna wznosi się na coraz wyższe szczyty absurdu. Dzisiejszy wyrok francuskiego sądu skłania, by zadać pytanie: czy nie czas najwyższy z tym skończyć?

Sprawa dotyczy rapera zwanego Saidou. Jak na "współczesnego Francuza" przystało, ma on ciemny kolor skóry, a jego rodzina wywodzi się z Algierii. Na wydanym przez siebie albumie w dość niewybrednych słowach poleca wszystkim białym mieszkańcom kraju nad Sekwaną, żeby "zamknęli mordy", deklaruje także, że chce "podetrzeć się" trójkolorową flagą, a "Marsylianka" jest dla niego "hymnem za dwa grosze". Wisienką na torcie jest nazwa albumu, na którym znalazły się wspomniane teksty - "P...l Francję".

Reklamy
Reklamy

Francuski sąd uznał, że - uwaga, uwaga - "biali, rdzenni Francuzi nie stanowią rasy". Dodał także, że gdyby Saidou obrażał wszystkich ludzi o jasnym kolorze skóry, wówczas zostałby z pewnością zamknięty. Wiecie co? U nas mieliśmy Bareję i mamy "bareizmy wiecznie żywe". Różnica między nimi a polityczną poprawnością jest taka, że to pierwsze było (i jest) zabawne, to drugie zaś - absurdalne i... groźne.

Terror poprawności politycznej

Dlaczego? Jeżeli imigrant z Algierii obraża kraj, w którym żyje i który umożliwia mu rozwój - czego dowodem choćby wydanie płyty (pomijając jej wartość artystyczną), przypomina to sytuację, w której przyjmujemy do swojego domu gościa, a ten zaczyna zachowywać się tak, jakbyśmy byli u niego. Saidou śpiewa m.in. "p...dol Francję i jej kolonialną przeszłość, smród, zaduch i paternalistyczne ciągotki!".

Reklamy

Czy kolonializm, który skończył się kilkadziesiąt lat temu, ma być usprawiedliwieniem? Nie. Nadto - skoro on tej Francji tak bardzo nienawidzi, zadałbym mu pytanie - dlaczego nie wyjedzie? Choćby do kraju przodków? Odpowiedź byłaby prosta - ponieważ tam nie ma opieki socjalnej, dawanej mu przez to "śmierdzące państwo". Z drugiej strony jestem ciekaw, czy gdyby był on "rdzennym Francuzem", pojechał do Algierii i śpiewał o "p..iu Algierii", to czy wówczas tamtejszy sąd byłby dla niego taki łaskawy? Tu również śmiem wątpić z prostego powodu - do Afryki nie dotarła zaraza politycznej poprawności.

#Unia Europejska #prawa człowieka