Pakt Ribbentrop-Mołotow, który przypieczętował tzw. "IV rozbiór Polski", stanowi punkt w historii współczesnej, co do którego ani Rosjanie, ani Niemcy nie mogą znaleźć wspólnego języka. We wspólnym podręczniku do historii każda ze stron napisała odmienny rozdział na temat tego wydarzenia.

Podręcznik ten nosi nazwę "Niemcy-#Rosja. Przystanki wzajemnej historii - miejsca pamięci". Przeznaczony jest dla uczniów szkół średnich w obu krajach. Każdy rozdział opracowała para historyków - jeden z Rosji, drugi z Niemiec. O ile w większości tematów panowała całkowita zgoda, o tyle podpisany 23 sierpnia 1939 roku pakt wzbudził odmienne opinie. Aleksandr Czubarjan wyszedł z założenia, że Stalin musiał podpisać pakt, ponieważ nie miał innego wyjścia. Nie zgodził się też na użycie słów "reżim okupacyjny" w stosunku do administracji zajętych przez ZSRR terenów Polski. Horst Moeller miał natomiast inną ocenę wydarzenia, z której wynika, że Stalin po prostu skorzystał z nadarzającej się okazji do powiększenia rozmiarów swojego imperium. Ponadto, zamieścił w podręczniku wzmiankę o wspólnej defiladzie Armii Czerwonej i Wehrmachtu w Brześciu - co według Czubarjana nigdy nie miało miejsca. Trzeba podkreślić, że żadna ze stron nie usprawiedliwia działań, jakie prowadzili Hitler i Stalin. Różnice istnieją tylko w ocenie wydarzeń.

Czy da się wspólnie opisać bolesną historię?

Prace nad podręcznikiem rozpoczęły się w 2010 roku, a na początku marca tego roku ukazał się on w dość niewielkim nakładzie - zaledwie 1000 sztuk po niemiecku oraz tyle samo po rosyjsku. W planach są dwa dalsze tomy, obejmujące wcześniejszą historię wzajemnych relacji obu europejskich potęg, jednak na tym nie koniec. Trwają przygotowania do stworzenia podobnego podręcznika wzajemnych relacji polsko-rosyjskich oraz rosyjsko-ukraińskich. O ile ten pierwszy temat jest mniej więcej ułożony, o tyle trwający aktualnie konflikt na Ukrainie może sprawić, że szybko trzeba będzie dopisywać kolejne rozdziały do wspólnej historii obu narodów.

#Plotki #szkoła