Dzisiaj godzinie 13:30 zawalił się dach odkrytego lodowiska w Szczecinie, będącego częścią Azoty Arena - zespołu widowiskowo-sportowego. Został oddany do użytku stosunkowo niedawno - 1 sierpnia 2014 roku. Przyczyna awarii jest jeszcze nieznana, wiadomo jednak, że ofiar nie było. Obiekt w momencie zdarzenia był nieczynny.

Lodowisko znajduje się na obok hali widowiskowej, a jego wymiary to 22 x 44 metry. W dni powszednie czynne jest od godziny 16, w weekendy oraz ferie od 9 - 22. Na szczęście w Szczecinie ferie zimowe dla uczniów się już skończyły, inaczej mogłoby dojść do tragedii. Obiekt został zbudowany przez firmę z Poznania, której eksperci przyjechali na oględziny, aby ustalić przyczyny wypadku.

Reklamy
Reklamy

Według przedstawicielki Azoty Arena, nie była to wina śniegu - na dachu zalegała warstwa o grubości trzech centymetrów, podczas gdy górna granica wynosi pięć centymetrów. Jednak przed zawaleniem się plandeki pełniącej funkcję dachu, nastąpiły silne jego opady, nie można więc wykluczyć, ze zebrała się "masa krytyczna". Plandeka była rozpięta na aluminiowych stelażach, aktualnie z konstrukcji zadaszenia pozostały tylko wykrzywione ściany szczytowe. Boczne, które upadły, zniszczyły ogrodzenie wokół obiektu.

Czy plandeka nad lodowiskiem to dobry pomysł?

Podejrzewa się, że przyczyną awarii było pęknięcie jednego z przęseł, które podtrzymywały dach. Niezależnie od przyczyny, wszystko wskazuje na to, że zadaszenie obiektu trzeba będzie postawić od nowa. Może to zająć kilka dni, w trakcie których obiekt zostanie zamknięty.

Reklamy

Jednak pozostaje pytanie, czy zarząd lodowiska wyciągnie wnioski z incydentu i zdecyduje się zainwestować w bardziej solidną konstrukcję dachową? Plandeka - choćby i najbardziej wytrzymała - na skutek opadów śniegu jest coraz bardziej obciążona, przez co może runąć ponownie.

Wyobraźmy sobie sytuację, gdy nad lodowisko nadciąga burza śnieżna i trwa ona godzinę - połowa z tego czasu wystarczy, aby napadało nawet kilkanaście centymetrów śniegu, co spowoduje zawalenie się dachu tego typu. Dlaczego więc plandeka? Cóż, wygląda na to, że włodarze obiektu postanowili postawić zadaszenie jak najniższym kosztem, najwyraźniej zapominając że Polska to kraj surowych zim. A bezpieczeństwo ludzi? Cóż, jest to - jak widać - drugorzędna sprawa.

#Plotki